PINTA Ce n’est pas IPA, czyli dziwne piwo w nudnym stylu

Ce n'est pas IPA 1Browar PINTA kontynuuje swoje wojaże na rynku piwnym. Tym razem w nasze ręce trafia przedstawiciel stylu, który nie jest dobrze znany wśród piwoszy. Przynajmniej tak zakładam, ale wątpię, żebym się mylił. Tak, więc ponownie jest to nowość, otwierająca przed ciekawskimi kolejne drzwi do piwnego świata. Czy biére de garde jest tak nudnym stylem na jaki się zapowiada? Czy lepsze byłoby następne IPA? Zapraszam do lektury!!!

Czytaj dalej

Reklamy

PINTA Dyniamit, czyli dynia w piwie

Oto zapowiadana druga część piwnego Halloween. Logiczny ciąg obu recenzji przerwał czosnek, urodziny bloga i przede wszystkim brak dzisiejszego bohatera w sklepie. Teraz już jest. Po Naked Mummy przyszedł czas na Dyniamit, który jest kolejną polską interpretacją Pumpkin Ale (piwa dyniowego). Podobno beczkowa wersja PINTY różni się od butelkowej. Czy jest tak w rzeczywistości? Kto wygrał dyniowy wyścig? Zapraszam do lektury!!!

Czytaj dalej

PINTA Angielskie Śniadanie, czyli coś więcej niż posiłek

Wreszcie doczekaliśmy się butelkowej wersji polskiego Special Extra Bitter. PINTA postanowił uraczyć Nas stylem, który znany jest głównie dzięki brytyjskiemu ESB z browaru Fuller’s. Pewne jest to, że większość piwoszy będzie konfrontowała Angielskie Śniadanie ze wspomnianym, najpopularniejszym przedstawicielem stylu. Czy nowa PINTA przetrwa te porównania? Czy może też okaże się lepsze? Zapraszam do lektury!!!

Czytaj dalej

PINTA Jak w Dym, czyli jak nie bać się starości

W oczekiwaniu na premierę nowych pozycji od PINTY (Angielskie Śniadanie i piwo dyniowe) postanowiłem sięgnąć do moich „leżakowych” zapasów. Wybór padł oczywiście na coś związanego z browarem kontraktowym. Tym razem jest to Jak w Dym, który ma zostać reaktywowany jeszcze w tym roku. Jak smakuje podwędzany koźlak po terminie? Czy czas dobrze mu zrobił? Czy należy cieszyć się z powrotu tego piwa? Zapraszam do lektury!!!

Czytaj dalej

PINTA Czarna Dziura, czyli straszna poprawność

W oczekiwaniu na nowości z dwóch browarów kontraktowych (PINTA i AleBrowar) postanowiłem sięgnąć po ich pozycje. W taki sposób na stole wylądował Amber Boy (nadal nie mogę się do niego przekonać) i Czarną Dziurę. Zdziwiłem się, kiedy spostrzegłem, że nie zamieściłem jeszcze recenzji tego drugiego. Jak, więc smakuje ciemny lager od PINTY? Czy wszystkie piwa spod tej marki są bezbłędne? Zapraszam do lektury!!!

Czytaj dalej

Jurajskie Jabłko z Mięta, czyli złudne nadzieje

Kiedy ujrzałem te piwo w sklepowej lodówce, nie mogłem uwierzyć własnym oczom.  Mocno ceniony przeze mnie Browar na Jurze zabrał się za warianty smakowe. Na pierwszy rzut poszło Jurajskie Jabłko z Miętą. Po spróbowaniu Perły Summer nie spodziewam się żadnych rewelacji. Czy moje przypuszczenia okazały się trafione? Czy może zakład z Zawiercia jest nadal niezawodny? Zapraszam do lektury!!!

Czytaj dalej

Lady Blanche, czyli kontrowersyjny witbier z brodą

Rewolucja na polskiej scenie piwnej trwa w najlepsze. Nastały ciepłe dni, a to dopiero początek upałów. Pora, więc na coś orzeźwiającego. Dlatego też AleBrowar postanowił uraczyć Nas idealnie gaszącym pragnienie witbierem. W taki sposób powstało piwo o nazwie Lady Blanche. Czy Lady Blanche jest piwem udanym? Czy razem z Rowing Jack’iem stanowią mocną  parę debiutową? Zapraszam do lektury!!!

Czytaj dalej