PLON, czyli PIPA bez mokrej ściery

PLON 1Kolejny browar postanowił obrać sobie za cel uwarzenie mocno chmielonego piwa jedynie za pomocą polskiego chmielu. Chyba nikogo nie powinno zdziwić, że na taki zabieg porwał się Browar Kormoran. W tym momencie chyba tylko oni mają na tyle dużo odwagi, aby eksperymentować z witami-sritami. Czy PLON to udane PIPA? Czy polski chmiel nadaje się do obfitego chmielenia? Czy może po raz kolejny dostajemy „mokrą ścierę”?

Od pewnego czasu polski chmiel stanowi wyzwanie dla piwowarów. Do czasu pierwszego komercyjnego Polish India Pale Ale, styl ten powstawał jedynie w domowych zaciszach. Tylko „domowi rzemieślnicy” i ich znajomi mieli okazję sprawdzić potencjał naszego rodzimego chmielu. Na szczęście w maju tego roku Kolaboranci, czyli Browar Kopyra i Browar Widawa postanowili porwać się na ten jakże ciekawy dla wszystkich eksperyment. Praktycznie każdy zachwyca się IPA, AIPA, więc czemu miałby nie docenić tego co najbardziej nasze? Miś, który powstał w Chrząstawie Małej to według mnie bardzo udana próba wykorzystania polskiego chmielu. Następni w kolejce ustawili się twórcy Browaru Olimp ze swoim Prometeuszem. W tym przypadku była do porażka na całej linii, ale autorzy tego ustrojstwa uważali odwrotnie. Kolejny level wykorzystania Sybilli wyznaczył Browar Artezan. Ich Poliż Alę było chmielone mokrą szyszką. Jednak z tego co kojarzę, to użyto tu również innego chmielu, ale mniejsza z tym. W mojej ocenie piwo o tyle kiepskie, że aromat to istna szmata i skarpeta. Praktycznie w tym samym czasie znowu odezwał się Browar Olimp i zapowiedział Prometeusza w podobnej wersji. Tutaj też zapowiada się niezły miks aromatów. No i w końcu ni z tego, ni z owego wychylił się Browar Kormoran i zapowiedział PLON-a. Też Sybilla, też mokra szyszka i też PIPA. Informacja ta poruszyła niemalże wszystkich, więc tym bardziej czekaliśmy na efekty całego zajścia. Jak wyszło? PLON to wspomniany już przedstawiciel stylu Polish India Pale Ale. Jego parametry to 6,2 alkoholu i 16% ekstraktu. Etykieta to dla mnie kolejny hit rodem z Olsztyna. Zachowawcza, bez zbędnych elementów i estetyczna. Do tego nazwa, która nawiązuje do zbiorów z własnej hodowli chmielu oraz po prostu informuje, że PL is ON.PLON 2Pssst… Po przelaniu do szklanki piana okazuje się wysoka, drobnoziarnista, biała, trwała i ładnie oblepiająca szkło. Kolor to praktycznie klarowny bursztynowo-miedziany odcień.PLON 3Porażka, czy nie? Zapach to delikatne cytrusy, iglaki, owoce i słód. W smaku mamy solidną bazę słodową, która bardzo dobrze kontruje chmielowe nuty. Zaraz za nią pojawią się słodki karmel, delikatnie psując profil. Koniec to trochę rozczarowująca pustka. Na finiszu dosyć przyzwoita ziołowo-iglasta goryczka. Całość łatwa w odbiorze, ale na dłuższą metę trochę męcząca. Wysycenie na poziomie średnim.

PLON to całkiem udane podejście do stworzenia piwa z wykorzystaniem polskiego chmielu. Według mnie należałoby trochę popracować nad obniżeniem słodyczy w piwie, która z czasem staje się po prostu mdła. Jednak na ten moment jestem zdania, że Browar Kormoran uwarzył lepsze piwo niż Browar Artezan.Wet hop Sybilla” z Olsztyna okazała się co najmniej poprawna w każdym zakresie i na szczęście nie zaoferowała mokrych skarpet w aromacie🙂

11 thoughts on “PLON, czyli PIPA bez mokrej ściery

  1. Wiesz, Pierwsza warka . Daj im chwile , zmodyfikują . Tak jak z kolejnymi warkami podróżnymi .
    A mnie i tak PLON-ik smakował . Na pewno wejdzie w „stałe menu ” tak jak wit i weizenbock od kormorana .

  2. to piwo to ratunek dla ludzi którzy mieszkają w małych miastach i lubią IPA (tu nie mamy Pinty, Ale Browaru i Artezana). W tej chwili w „moim” sklepie to jedyne IPA… (Podróże Kormorana pojawiają się rzadko, a PLON, mam nadzieje, będzie w stałym repertuarze).
    Smakowało mi bardzo, ale to może po części dlatego że zwyczajnie spragniony chmielu jestem😉

  3. Niestety ta słodycz dla mnie jest wręcz zalepiająca. Nie wiem, czy jeszcze się skuszę. Poza tym piwo jest w porządku. Myślę, że następne warki (jeśli będą, bo rozumiem, że mokre szyszki to sprawa sezonowa?) mogą być lepsze. Trzymam kciuki.
    PS Ponoć następna warka Prometeusza (trwałość do marca, czy coś koło tego) nie wali już maślaną. Nie udało mi się jeszcze sprawdzić

    • Nie piłem i nie mam już zamiaru. Z tego co słyszałem to druga warka pomimo braku masła i tak jest kiepska. W piątek mam zamiar skusić się na próbkę „mokrej” wersji. Mam nadzieję, że przeżyję😉

      • zgadza sie.. pomimo ze uwazana za udana ma lichy aromat chmielowy, ktory mial wyrozniac niby to piwo.. i ogolnie calosc za przeproszeniem z dupy, bo nie wiem jak inaczej to nazwac.. ale tak to jest jak po paru warkach w domu mysli sie ze wie sie juz wszystko o warzeniu..

        • Skonsternowany uwagami o stanie mojego zdrowia (słodkie – chory jesteś!, nie masz smaku! itp.) postanowiłem jeszcze raz przysiąść do PLON-a (PLON-u?).
          Niestety słodycz nie ustąpiła, za to poczułem alkohol (silnie alkoholowa goryczka na finiszu). No dobra – mam może uczulenie na cukier, ale na alkohol!
          Mam problem z tym piwem. Dla mnie walczy z Orkiszowym z czosnkiem o miano najgorszego produktu Mojego Ulubionego Browaru

      • Chyba przeżyłeś, bo następny wpis się pojawił🙂 Ja próbowałem wersji butelkowej. Nie jest źle, chociaż dobrze wcale. Piwo pijalne jak najbardziej, ale jakieś „nieułożone”. Jednak dla mnie lepsze od kompletnie nieudanego PLON-u. Jak napisałem poniżej, przy drugiej degustacji poczułem jeszcze alkohol w finiszu. Wolę już chyba Gruita.

        • „Mokry” Prometeusz po prostu się nie pojawił😉
          Gruit to dla mnie strasznie ciężkie wyzwanie. Zdecydowanie wolę nie do końca zadowalającego PLON-a.

  4. Najlepiej bedzie jak zostawia wszystko jak jest. I tak wszystkim nie dogodza !!!!!! A piwo jest w pyte !!!!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s