Pilsner Fest 2013, czyli blogerzy w Czechach

Pilsner Fest 2013Miniony piątek to dzień, w którym grupa blogerów piwnych rozpoczęła trzy intensywne doby. Naszym celem były Czechy, a do realizacji całego zadania otrzymaliśmy autokar i niezliczony zapas piwa. Jak poradziliśmy sobie z tą jakże niebezpieczną dla otaczającego nas świata misją? Zapraszam do lektury!!!

W miniony weekend 8 blogerów piwnych miało okazję wziąć udział w wyjeździe do Czech. Wyprawa została zorganizowana przez markę Pilsner Urquell. Naszymi trzema głównymi celami było: wspieranie polskiego reprezentanta w międzynarodowym finale konkursu International Master Bartender 2013, udział w Pilsner Fest 2013 oraz zwiedzanie browaru w Pilźnie. Realizację tego jakże ciekawego planu rozpoczęliśmy w piątek o godzinie 7:00. Na sam początek w planach figurowało obrandowanie naszego wehikułu czasu.International Master Bartender 1Jednak okazało się, że pewne rodzaje tworzyw nie do końca lubią się z innymi. Po chwili wszyscy wskoczyli do autobusu i zaopatrzyli tylne siedzenia w bardzo istotny dla tego wyjazdu prowiant.International Master Bartender 2Wiem, że 7:30 to trochę kontrowersyjna pora na konsumpcję alkoholu, ale doszliśmy do wniosku, że taki wyjazd rządzi się własnymi prawami. Także jestem usprawiedliwiony.International Master Bartender3Po sześciu godzinach podróży czekał nas przystanek we Wrocławiu, gdzie zabraliśmy ze sobą resztę ekipy. W tym momencie mieliśmy przed sobą kolejne setki minut podróży, ale towarzystwo sprawiło, że czas zleciał bardzo szybko. Zresztą zmęczenie też przyczyniło się do jego przyspieszenia.Pilsner_Fest_wyjazdDlatego też w trymiga znaleźliśmy się w Pradze, gdzie czekał nas pierwszy nocleg.International Master Bartender 4Szybko ogarnęliśmy rozlokowanie się po pokojach i wyruszyliśmy w miasto na kolację. Lokal, który był przewidziany do wieczornej posiadówki miał bardzo zaskakującą nazwę – Lokal.International Master Bartender 5Miejsce te jest bardzo specyficzne, bo kojarzy się ze stołówką i typowym PRL-em.International Master Bartender 6 Chyba nikogo nie zdziwi, że w środku czekał na nas Pilsner Urquell.International Master Bartender 7Po zakończeniu biesiady postanowiliśmy skorzystać z opcji „pozaprogramowego punktu podróży”. Takim oto sposobem wylądowaliśmy w miejscu znanym jako Bar Na Palmě. W środku czekały na nas naprawdę znakomite piwa. Poza tym moją uwagę przykuł pewien element obecny w męskiej toalecie. Skórzana poduszka nad pisuarem pewnie nie raz oszczędziła „zmęczonemu” piwoszowi niejednego guza.International Master Bartender 9Po zakończeniu wieczoru udaliśmy się do hotelu. Cztery godziny snu i w drogę do Pilzna. Naszą nową bazą okazał się hotel naprzeciwko browaru.International Master Bartender 10Lokalizacja sprawiła, że widok bramy browaru zapamiętam na bardzo długi czas.International Master Bartender 11Chwila na pozostawienie rzeczy i pora przejść do kolejnego punktu wycieczki, czyli zwiedzania browaru. Naszym przewodnikiem okazał się główny piwowar Pilsner Urquell – Václav Berka. Po krótkim wstępie zostaliśmy zaprowadzeni do piwnic, które znajdują się pod budynkami.International Master Bartender 12Po drodze mogliśmy podziwiać całkiem ciekawe widoki.International Master Bartender 13Następnie udaliśmy się do punktu, w którym mieliśmy okazję skosztować niefiltrowanego PU prosto z beczki.International Master Bartender 14Po ciągle przedłużającej się degustacji musieliśmy wyruszyć dalej. Niestety, ale nie mogliśmy wziąć, że sobą szkła, którego zawartość umilałaby nam dalsze zwiedzanie. Dlatego co robi bloger piwny?International Master Bartender 15Po obejrzeniu zakamarków piwnic wyszliśmy na powierzchnię i wsiedliśmy do autobusu, który zabrał nas do miejsca, w którym wyrabiane są beczki.International Master Bartender 16Kolejnym punktem zwiedzania była słodownia. International Master Bartender 17Okazało się, że w tym momencie musimy zakończyć naszą browarową objazdówkę i udać się do namiotu, w którym miał odbyć się finał International Master Bartender 2013. Szybki posiłek, kufelek Pilsnera i wyprawa na miasto w celu odnalezienia weizena, o którym bardzo dużo rozmawialiśmy.International Master Bartender 18Po jednym szybkim, czwórka z nas wyruszyła dalej do kolejnego przybytku, w którym miały czekać kolejne dobre piwa. Jako, że byliśmy bardzo ważnymi personami, w drodze na miejsce eskortowały nas służby bezpieczeństwa😉 Bardzo nie spodobał nam się fakt, że na jednego blogera przypadło tylko 0,75 patrolu…International Master Bartender 19Jakoś musieliśmy przeboleć ten fakt, ale po dotarciu do Klubu malých pivovarů postanowiliśmy ukoić nerwy za pomocą IPA.International Master Bartender 20Czasu nie było zbyt wiele, więc szybko przenieśliśmy się ponownie do namiotu, w którym powoli startował konkurs barmański. Nasz reprezentant występował jako szósty z kolei. Okazało się, że już w tym momencie znajdował się on w pierwszej trójce (całość zawodów składała się z jeszcze innych, wcześniej wykonywanych zadań).International Master Bartender 27Po zakończeniu wszystkich występów byliśmy niemal pewni, że Polak jest jednym z faworytów. W końcu wszystkie jego poczynania były do bólu perfekcyjne i przemyślane.International Master Bartender 22Jednak okazało się, że to nie wystarczyło i główna nagroda nie wraca z nami do Polski. Mimo wszystko bawiliśmy się dalej, po czym wyruszyliśmy na kolejne piwne łowy i after party.International Master Bartender 23Niestety, ale wieczór skończył się dosyć szybko. Teraz czekało nas tylko i wyłącznie kilka godzin snu oraz dłuuugi, męczący powrót. W drodze do Polski spotkał nas jeszcze jeden bardzo ciekawy akcent rodem z amerykańskich filmów. Jego główny bohater znajduje się na drugim planie. Jednak wszystko co wydarzyło się w Czechach, pozostanie tam na zawsze…International Master Bartender 25W tym momencie pozostał nam już tylko spokojny powrót, który miała umilać reszta nieskonsumowanych zapasów.

Podsumowując, blogerski wyjazd do Czech to jeden z bardziej udanych piwnych wypadów jaki pamiętam. W zasadzie to użycie słowa „najlepszy” nie byłoby grzechem. Każdy z punktów wycieczki miał swój urok i sprawił, że jeszcze przez długi czas będę wspominał wszystkie poszczególne momenty. Dopiero 24 godziny po powrocie jestem w stanie normalnie funkcjonować, ponieważ od dawna nie miałem tak skutecznego „resetu systemu”. Na koniec wypada jeszcze podziękować naszej dzielnej opiekunce i marce Pilsner Urquell, dzięki którym mogliśmy spędzić weekend w bardzo miłym i ciekawym towarzystwie.

9 thoughts on “Pilsner Fest 2013, czyli blogerzy w Czechach

    • Dla mnie wyjazd mógłby być nawet sponsorowany przez producenta opon…
      Fakt, że mamy okazję skorzystać z zaproszenia marki, pod którą kryje się dobre piwo bardzo nas cieszy. Poza tym budowanie wzajemnych relacji w takim otoczeniu i towarzystwie jest chyba najbardziej istotne.
      Zresztą dzięki agencji i „złemu” koncernowi polska blogosfera piwna poznała się osobiście w bardzo ważnym okresie. W tym roku ponownie spotkamy się razem i będziemy omawiać istotne dla nas sprawy.
      Czy łatwo nas kupić? Do tej pory nikomu się nie udało…

  1. Widać, że koleżankę zżarła zazdrość😀 Fajnie patrzeć jak pewna grupka osób przeciera szlaki i buduje historyczne dla tej blogosfery momenty.

  2. Wszyscy się bawią na wyjazdach, a u nas Jakubiak czarną IP-ę uwarzył!
    I nic.
    Żadnego zainteresowania!
    Koniec przecierania szlaków!
    Do roboty (do kufla i klawiatury znaczy się)
    Wydarzenie epokowe. Może spełni się nasze marzenie i IPA trafi pod strzechy
    PS Piwo chyba nie epokowe….Ale niezłe

      • Nazywa się „Black IPA” co według mojej skromnej znajomości języków heretyckich, oznacza czarną IP-ę. Faktycznie jest raczej jasnobrązowa i w dodatku karmelowa wyraźnie w smaku:-( Ale skąd Ty o tym wiesz, że nie czarna, jak nie widziałeś?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s