Opat Coriander Kvasničák, czyli kolendra moja miłość

Opat Kolendrowy 1Słupki termometrów ponownie powędrowały w górę. Piwo Grodziskie z Artezana nie jest obecnie dostępne w sklepach, a najnowsza warka a’la Grodziskie z PINTY jakoś mi nie podchodzi. Problemem jest też zdobycie Wit-a od „Jeży”, więc musiałem zmienić swoje priorytety. Dlatego też w mojej lodówce wylądowało piwo rodem z Czech. Czy Opat Coriander Kvasničák sprawdził się w roli orzeźwiacza? Czy kolendra może funkcjonować poza witbierem? Zapraszam do lektury!!!

Spore grono osób zachwyca się piwami naszych południowych sąsiadów. Tymczasem ja jakoś nie mogę dopisać się do tej listy, ponieważ zbyt często spotyka mnie rozczarowanie. Co nie chwycę za jakiś czeski specjał to napotykam na płynne masło, albo inny metal. Zdaję sobie sprawę, że to typowa przypadłość dla złocistych trunków z tego obszaru, ale nie jestem w stanie tego zaakceptować. Jedyne co może mnie przekonać do zakupu napitku z tego kraju to desítka oraz piwo aromatyzowane. Tak, aromatyzowane. Dlaczego? A no, bo bardzo podoba mi się tamtejsze podejście do tego typu propozycji. Miodowe i owocowe smakują tak jak powinny, czyli wymienione akcenty są jedynie dodatkiem do podstawy. Sytuacja ta niestety nie zdarza się w przypadku naszych rodzimych trunków. Najlepiej w tej kwestii wypada chyba Lwówek Malinowe. Przynajmniej w tej chwili nic innego nie przychodzi mi do głowy. Dlatego kiedy zauważyłem w sklepowej lodówce Opata z dodatkiem kolendry, nie mogłem się powstrzymać. Mam jakiś sentyment do tego browaru, ponieważ to właśnie z tego przybytku wypiłem „świadomie” swoje pierwsze czeskie piwo. No, a że uwielbiam wspomnianą roślinę w każdej postaci to już w ogóle bosko. Tak, więc Opat Coriander Kvasničák to bazowy Kvasničák z dodatkiem kolendry. Jego parametry to 5% alkoholu, a ekstrakt pozostaje tajemnicą. Etykieta jest typowa dla piw z browaru Opat. Prosta, czytelna, ale bez jakiś szczególnych zachwytów. Ot, po prostu poprawna. Warto dodać, że piwo jest zabutelkowane w plastikowego PET-a.Opat Kolendrowy 2Odkręcam butelkę i przelewam do szklanki. Piana osiąga średnie rozmiary. Poza tym jest ona średnioziarnista, nietrwała, ale obecna do końca w postaci minimalnej kołderki. Kolor to delikatnie mętny, złoto-żółty odcień (muszę popracować nad oświetleniem ;)).Opat Kolendrowy 3Zaczynam. Zapach to przede wszystkim kolendra i przyjemna słodowość. W smaku jest tak jak oczekiwałem. Najważniejsze jest to, że piwo bazowe jest bardzo dobrze zaznaczone. Kolendra, choć zdecydowana, jest tutaj dodatkiem do pozostałych akcentów. Występuje ona w lekko pikantnym, ziołowym wydaniu. Na finiszu ciekawa, trawiasta goryczka. Całość mega orzeźwiająca i strasznie pijalna. Wysycenie na stosunkowo wysokim poziomie.

Podsumowując, Opat Coriander Kvasničák to przepyszne piwo. Dawno nie piłem czegoś równie smakowitego. Po moich ostatnich doświadczeniach z Opatem w postaci Pepper i Herbal obawiałem się kolejnej katastrofy. Jednak tym razem nie rozczarowałem się w najmniejszym stopniu i chyba mogę żałować, że była to ostatnia butelka w sklepie.

Piwo do nabycia w sklepie Rodzinka-Bis w Warszawie, na ul. Pejzażowej 2 lok.U-2!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s