90 Minute Imperial IPA, czyli chmielowy olejek z USA

90 Minute IIPA 1Dzisiaj na stół trafia dość wyjątkowe piwo. Wyjątkowe, ponieważ dostałem je w prezencie od Czytelnika, który przebywał przez jeden miesiąc na urlopie w Nowym Jorku. W podzięce za kilka piwnych porad, Kamil postanowił wynagrodzić mnie trzema trunkami, które mu posmakowały i uważał je za godne mojego podniebienie😉 Jak wiele dzieli polskie podejście do IPA od amerykańskiej szkoły? Czy 1/3 podarunku okazała się strzałem w dziesiątkę? Zapraszam do lektury!!!

Tak jak już wspomniałem, równo miesiąc temu w moje ręce wpadła paczka wprost zza oceanu. Po małych kombinacjach udało mi się wejść w jej posiadanie jeszcze na terenie Warszawy, co pozwoliło mi uniknąć ewentualnych uszkodzeń spowodowanych wysyłką kurierską. Kurde, nawet nie wiecie jak przyjemnie jest dostać taki prezent od człowieka, który w miarę regularnie, albo nawet i zawsze czyta te wasze wypociny. Dosłownie wspaniałe uczucie i niezły bodziec do dalszego tworzenia. No, ale dobra. Po rozczulałem się, ale teraz może zdradzę (chociaż zdradziłem już na fanpage’u) co stanowiło 1/3 paczki. Jednym z piw, które wywarło wrażenie na Kamilu jest 90 Minute Imperial IPA z browaru Dogfish Head. Jeśli ktoś kojarzy, to w roku 2010 mieliśmy okazję podziwiać osoby odpowiedzialne za ten przybytek na ekranach naszych telewizorów. Co tydzień na kanale Discovery Channel mogliśmy śledzić losy ekipy i jej głównego bohatera, czyli Sama Calagione. Motywem przewodnim były głównie poszukiwania nowych inspiracji do tworzenia coraz to ciekawszych piw. Niestety, ale program wyemitowano tylko w 6 odcinkach i został on zdjęty z anteny po jednym sezonie. Powód? Oficjalnie – słabe wyniki, nieoficjalnie – naciski dużego koncernu na chęć zagospodarowania tego czasu przez reklamę. Jednym słowem kicha i tyle. Za granicą duży też przeszkadza małemu, więc nie tylko u nas tak się dzieje. Ok, może powrócę do samego piwa. 90 Minute Imperial IPA to Imperial India Pale Ale, którego IBU wynosi 90. Parametry to: 9% alkoholu i brak danych o ekstrakcie. Etykieta jest niby mega prosta, wręcz banalna, ale bardzo mocno mi się podoba. Wszystko ma swoje miejsce i nie przytłacza pod żadnym względem. Do tego wszystko wykonane jest z a’la kartonowego papieru.90 Minute IIPAPsst… Przelewam do szkła. Piana osiąga średnie rozmiary. Poza tym jest ona drobnoziarnista, trwała i bardzo ładnie oblepiająca szkło. Kolor to klarowny, jasny bursztyn.90 Minute IIPA 3Nareszcie. Zapach był wyczuwalny już pod otwarciu butelki. Sosna, żywica i alkohol dosłownie zdominowały moje otoczenie. Z kolei w smaku spora słodowość jest po chwili przykrywana przez nadciągającą ze sporą siłą goryczkę. Przede wszystkim czuć znaną już sosnę i żywicę. Do tego z tła przebija się wyraźny alkohol, który potęguje wszystkie nuty. Gdzieś z boku wyczuwalne są delikatne owoce. Na finiszu odkłada się zaklejający podniebienie chmiel. Całość rozgrzewająca i zdecydowana. Wysycenie na poziomie średnim.

Podsumowując, 90 Minute Imperial IPA to przepyszne piwo. Muszę przyznać, że polskie odpowiedniki nie mają takiego uderzenia goryczki. Odniesieniem spośród naszych trunków jest PINTA Imperium Atakuje oraz Ox Bile z Hausta, ale tym razem to zupełnie inna liga. Dogfish Head zaserwował napitek, który jest dosłownie olejkiem chmielowym i mógłby zbić niejednego fana chmielu z nóg. Dla mnie rewelacja i typowa pozycja dla chcących sprawdzić swoją odporność na goryczkę. Oj, chciałbym spróbować 120 Minute Imperial IPA…

6 thoughts on “90 Minute Imperial IPA, czyli chmielowy olejek z USA

  1. etykietki super, bardzo charakterystyczne i trochę siermiężne.
    120 niestety nigdzie nie znalazłem, z Dogfisha próbowałem 60, 90, Burton Baton, Chicory Stout, Midas Touch i Sixty-One. Najlepsze 90 i Sixty-One też bardzo miło wspominam. Reszta troche mi się rozmyła…
    Przed wyjazdem do USA najchętniej piłem Atak Chmielu i Rowing Jacka, a teraz, po tych wszystkich amerykańskich rarytasach niestety ale wszystko wydaje sie gorsze😦

  2. A mi to piwo wydaje sie bardziej slodkie niz gorzkie. Pierwszy lyk to ostra goryczka ale drugii to slodki balsam na nia. Tak czy siak bardzo dobre

  3. Pingback: Brew Dog Anarchist Alchemist, czyli uczcijmy IPA Day | Smak Piwa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s