Podróże Kormorana American IPA, czyli odwaga z warmińskim rodowodem

Kormoran American IPA 1Browar Kormoran kontynuuje swoje Podróże. Po odbyciu wycieczki w kierunku Niemiec (pszeniczny koźlak) postanowiono obrać kurs na Amerykę. Co najważniejsze nie jest to dobrze znana mieszkańcom Olsztyna Ameryka (wieś tudzież osada licząca 100 mieszkańców) leżąca niedaleko stolicy Warmii i Mazur. Kormoran odleciał za wielką wodę i zwie się American IPA. Czy tego typu browar potrafi uwarzyć dobre AIPA? Zapraszam do lektury!!!

Trochę musieliśmy czekać na kolejne wojaże rodem z Olsztyna. Od wyprawy w głąb Niemiec i zagłębienie się w receptury weizenbocka minęło przeszło pół roku. Szczerze mówiąc przez tak długi okres zapomniałem zupełnie o inicjatywie Browaru Kormoran. Wiem, że Olsztyniakowi takie rzeczy nie przystoją, ale na rynku dzieje się tyle, że sam powoli przestaję ogarniać wszystko w stu procentach. Dlatego też kiedy pojawiła się informacja co tak naprawdę pojawi się na sklepowych półkach, przetarłem oczy z niedowierzania. American India Pale Ale z browaru, który jest stosunkowo duży, a jego piwa prężą się dzielnie na regałach Almy, czy też Piotra i Pawła? Pomysł wydaje się dziwny, ale zapewne jest dobrze przemyślany. Najważniejsze jest to, że szersze grono odbiorców (no może nie aż tak, ze względu na dostępność serii Podróże Kormorana) będzie miało okazję spróbować czym jest amerykański chmiel i prawdziwie intensywna goryczka. Po cichu liczyłem, że cena za ten frykas będzie bardzo przyzwoita, a co za tym idzie Podróże Kormorana American IPA będzie świetną alternatywą dla niekoniecznie taniego Rowing Jacka, Ataku Chmielu, Artezan IPA (wersja amerykańska), Red AIPA, czy też wzmocnionego – Imperium Atakuje. Jednak okazało się, że aż tak kolorowo nie będzie, a cena nowej wyprawy z Olsztyna będzie wyższa niż pozycji przed chwilą wymienionych. Dziwne, przykre, ale prawdziwe. Oby nie odstawało smakiem od reszty. Sprawdźmy. Dzisiejszy bohater charakteryzuje się następującymi parametrami:  6% alkoholu i 16% ekstraktu. Etykieta to wzór, który poznaliśmy przy okazji poprzedniej edycji PK. Tym razem za olsztyńskim odkrywcą i obieżyświatem widoczny jest Nowy Jork. Na szyjce zawieszko-książeczka opisująca to i owo. No i te wypukłe napisy… To jest dopiero angażowanie zmysłu dotyku przed otwarciem butelki.Kormoran American IPA 2Pssst… Ups… Otwieracz właśnie powędrował pod wodę… Trudno, sąsiedzi chyba wybaczą mi zaśmiecanie jeziora🙂 Po przelaniu do szklanki piana rośnie do dosyć obfitych rozmiarów. Poza tym jest ona drobnoziarnista, trwała i ładnie oblepiająca ścianki. Kolor to lekko mętny, bursztynowy odcień.Kormoran American IPA 3Oby było tak cudne jak miejsce, w którym się znajduję. Zapach choć średnio intensywny, oferuje nam przyjemną mieszankę mango, cytrusów i sosny. W smaku od początku atakują rzeczone mango i cytrusy, pod którymi znajduje się trochę mało rozbudowana baza słodowa. Jednak mimo wszystko daje ona radę kontrować resztę. Dalej do głosu dochodzi żywica, która jest już obecna do samego końca, „ściągając w dół” na finiszu. O dziwo końcówka jest lekko pustawa. Całość orzeźwiająca i dobrze pijalna. Wysycenie na poziomie średnim.

Podsumowując, Podróże Kormorana American IPA to bardzo smaczne, ale nie wybitne piwo. Jestem bardzo zaskoczony, że tak duży (z tych mniejszych, czy też średnich jak kto woli) browar zabrał się za uwarzenie takiego napitku i finalnie odwalono kawał dobrej roboty. Wiadomo, że konkurencja na polskim rynku jest spora, ale muszę za to przyznać, że zdarzało mi się pić słabsze pozycje zza granicy. Przy tej cenie (wyższej niż Rowing Jack, czy też Atak Chmielu) wolę sięgnąć po coś innego, ale mimo wszystko brawo za odwagę.

Piwo do nabycia w sklepie Rodzinka-Bis w Warszawie, na ul. Pejzażowej 2 lok.U-2!!

22 thoughts on “Podróże Kormorana American IPA, czyli odwaga z warmińskim rodowodem

    • warte sprobowania.. ale na moje za drogie.. w pincie i alebrowarze cena jest uzasadniona tym, ze nie posiadaja oni wlasnego browaru i placa kupe kasy za wynajem.. a cena surowcow i opakowania to poniżej 2zł/butelkę.. więc z 6zł zarobku na kazdej butelce to calkiem sporo.. mimo wszystko kormoran to jedyny taki duzy browar, ktory daje rade…

      • Bez przesady z tymi 6 zł… Są jeszcze inne koszty. Zgadzam się, że to piwo nie jest tanie, ale i tak rozejdzie się na pniu, więc cena chyba nie jest zbyt wysoka…

        • wiem, z tymi 6zl troche przesadzilem, ale wiadomo o co chodzi..
          pewnie, ze sie rozejdzie.. ale dla mnie to maksymalnie kilkurazowa przygoda.. a cena w lokalu siegajaca 13zl to juz jednak przesada…

  1. Ja się na pewno przełamię, jak tylko dotrze na prowincję😉 Ale co do jednego pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Wypuszczanie AIPA nie jest dowodem odwagi, tylko kunktatorstwa. Jak napisałem, jeszcze nie piłem i wierzę, że jest fajne, ale ostatnie nowości coraz bardziej utwierdzają mnie w przekonaniu, że AIP-ów ci u nas nadmiar. Będę o tym pisał jak Katon o Kartaginie🙂. Jedyne co cenne, to to, że faktycznie może to być bardziej dostępna AIPA, niż Pinty czy Ale..
    PS Co do ceny – dla klientów rzeczonych PINTY i Ale.. to nie jest kosmos, dla smakoszy innych wyrobów Kormorana chyba jednak tak.

  2. Mmniam !
    Lekko schłodzone jest pyszne.
    Bez 2 zdań tym piwem Kormoran rehabilituje się po wypadku przy pracy czyli za piwo lawendowe „wc piker” (czyt.: gruit kopernikowski).
    Jak dla mnie ten browar mógłby już warzyć tylko 2 piwa:
    -porter warmiński
    -aipa podróże…
    Czyli lepiej mniej a dobrze niż wszystko i byle jak.

  3. Pingback: Blond, czyli jak wiele dzieli Jabłonowo od Brukseli | Smak Piwa

  4. Pingback: Brew Dog Anarchist Alchemist, czyli uczcijmy IPA Day | Smak Piwa

  5. Pingback: Podróże Kormorana Witbier, czyli synonim orzeźwienia | Smak Piwa

  6. Pingback: Bojan Black IPA, czyli ni pies, ni wydra | Smak Piwa

  7. Cztery miesiące po recenzji nabyłem AIPA Kormorana. Wedlu informacji na kontrze jest to druga warka. Chyba przeczytali Twoją recenzję, bo bazie słodowej absolutnie nic nie brakuje. Piwo jest prawie doskonałe. Pisze „prawie” bo, szczerze mówiąc, nie wiem gdzie jest granica między perfekcją (Kormoran) a doskonałością z nutą geniuszu (AB – RJ). Obydwa piwa (oraz PINTA) są godnymi reprezentantami stylu. Przy dalszych zakupach będę musiał wybrać między sentymentem (Olsztyn), a ekonomią (Rowing Jack)😦
    PS Jak to piszę, jestem już po degustacji PLON-u (PLON-a?). Niestety przeżyłem duże rozczarowanie. Słodycz a’la Racibórz zalepiła mi gębę i zabiła wszelkie pozytywne wrażenia (a było ich, wbrew pozorom, sporo)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s