Kruk, czyli cytrusowo smolisty zwierzak

Kruk 1W oczekiwaniu na przyjazd Misia do warszawskich sklepów postanowiłem sięgnąć po jakieś India Pale Ale. Chciałem skonfrontować doznania w miarę na świeżo. Okazało się, że w moich zapasach akurat brakuje jakiegokolwiek IPA. Plan się nie powiódł, ale nagle przypomniało mi się, że w czeluściach bloga, kryje się inny opis z kopyrowo-widawowej stajni. Mowa tu o Kruku. Czy należy czekać na kolejną warkę „czarnego ptaszyska”? Zapraszam do lektury!!!

Dzisiaj do warszawskich sklepów wjechał Miś, czyli najnowsze dzieło Kolaborantów. Niestety, ale nie zdążyłem udać się do sklepu na zakupy. Tak jak już wspomniałem, chciałem polepszyć sobie humor za pomocą jakiegoś zwykłego lub też amerykańskiego India Pale Ale. Tym bardziej, że mógłbym na świeżo mieć jako takie porównanie i możliwość konfrontacji PIPA z IPA lub też AIPA. Przekopałem całą piwną szafkę, ale nie byłem w stanie niczego znaleźć. Bezchmielowe India Pale Ale jakoś mnie nie urządza. Dlatego też postanowiłem olać temat i zrezygnować z jakiejkolwiek degustacji. Dzięki temu przekopałem zasoby bloga i odnalazłem piwo, które nie wiedzieć czemu, spadło w kolejce do publikacji. Trochę szkoda, bo obecnie trzeba mieć wielkie szczęście, żeby dorwać taki egzemplarz. W sumie to taka sytuacja graniczy z cudem. Jedyny pocieszający fakt to taki, że Kolaboranci na pewno powtórzą Kruka. Zrobili to już raz, więc powtórzą pewnie i kolejny. Pierwszej warki nie próbowałem, ale drugiej już nie mogłem odpuścić. Kruk to przedstawiciel stylu American Dry Stout. Jego parametry to 4,7% alkoholu i 12% ekstraktu. Oprawa graficzna nie schodzi poniżej poziomu pozostałych kolaboranckich etykiet. Jest naprawdę bardzo ładnie i ciekawie. Kruk 2Otwieram. Po przelaniu do pokalu piana urasta do niezbyt imponujących rozmiarów. Ponad to jest ona drobnoziarnista, kremowa, trwała i pięknie oblepiająca szkło. Kolor to ładna smolista czerń.Kruk 3

Zaczynamy. Zapach to zestawienie cytrusów, sosny, paloności i popiołu. W smaku od początku kubki smakowe atakowane są przez cytrusy, które jednak po chwili muszą ustąpić miejsca mieszance zdecydowanej paloności i popiołu. Zza nich wyłaniają się nuty kawy i gorzkiej czekolady. Na finiszu lekko cierpka goryczka. Całość wytrawna i wysoce pijalna. Wysycenie na poziomie niskim.

Podsumowując, Kruk to kawał świetnego piwa, które powinno po raz kolejny doczekać się powtórki. Wszystko jest tu bardzo dobrze przemyślane. Niczego nie ma w nadmiarze, ani w niedomiarze. Może nie każdy jest gotowy na takie klimaty, ale uważam, że warto zaryzykować chociaż jedną butelkę.

Piwo do nabycia w sklepie Rodzinka-Bis w Warszawie, na ul. Pejzażowej 2 lok.U-2!!

3 thoughts on “Kruk, czyli cytrusowo smolisty zwierzak

  1. Pingback: Rhino, czyli amerykańsko wędzony zwierzak z Afryki | Smak Piwa

  2. No i skusiłem się na kolaborantów . No i uczucia mam mieszane . Bo w sumie dobry ten ptaszek , ale trochę jednak za drogi . Bo kosztował mnie tyle samo co Ortodox od chłopaków z AB który był tak samo smaczny ,ale w większej butelce . Jakbym miał teraz wybierać , miedzy tymi dwoma , to i w sumie i tak bym poleciał po Smoky Joe😀 .

    • Też jestem zdania, że lepiej zainwestować w Ortodox-a. Tyle, że jeśli nie jest on dostępny to chyba wybór jest prosty😉 Przyznaję, że Smoky Joe to niezły łakoć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s