Krakowiak Ciemny, czyli już pożegnania nadszedł czas

Krakowiak Ciemny 1W ostatnich dniach Browar Południe powysyłał do blogerów prezenty z nową marką piwa – Krakauer. Jednak zanim poświęcę im trochę miejsca, wezmę na warsztat coś innego. Tym razem będzie to Krakowiak Ciemny. Rzadko spotykany i dlatego też niezbyt popularny wśród piwoszy. Krakowiak odchodzi w zapomnienie, więc jest jeszcze ciekawiej. Jednak czy należy ubolewać nad limitowaną ilością tego piwa? Zapraszam do lektury!!!

Browar Południe przeprowadza obecnie rebranding „swojej” marki. Do współpracy zaproszono kilku blogerów po to, aby taki zabieg nie umknął szerszemu gronu miłośników złocistego trunku. Jednak dzisiaj nie będzie mowy o nowej linii. Pod koniec zeszłego roku na rynek trafiło 13 000 butelek kolejnego Krakowiaka. Piwo to miało być następnym członkiem „krakowskiej rodziny”. Plan był taki, aby wypuszczać je przede wszystkim w okresie świątecznym. Jednak jak to w życiu bywa, nie wszystko poszło po myśli Browaru Południe. Jak się okazało, prawa do wyżej wymienionej marki miał inny podmiot. Chodzi tu o firmę – Krakowski Skład Alkoholi. Trochę się namieszało i jest jak jest. W sklepach pojawiły się Krakauery i niewiadomo co stanie się ze starym brandem. No, ale o tym będzie mowa w notce poświęconej piwom z paczki, którą otrzymałem. Miała pojawić się ona w weekend, ale dzisiejsza ekstrakcja (trudne i mądre słowo na „e” :)) zęba mądrości sprawiła, że ostatnie o czym myślę to właśnie alkohol. Wróćmy jednak do sedna. Krakowiak Ciemny charakteryzuje się następującymi parametrami: 6% alkoholu i 14% ekstraktu. Etykieta to klasyczny wzór linii Krakowiak. Warto dodać, że bardzo ładny. Jednak tym razem chyba robiący najmniejsze wrażenie.Krakowiak Ciemny 2Otwieram. Po przelaniu do szklanki piana urasta do raczej niewielkich rozmiarów. Jest ona drobnoziarnista, lekko kremowa, a finalnie była obecna do końca w postaci przerzedzonego dywanika. Kolor to mętnawy, herbaciany odcień.Krakowiak Ciemny 3Sprawdźmy. Zapach nie powala intensywnością. Mamy tu słód, karmel i minimalny chmiel. W smaku od początku czuć ciemne słody. Za nimi podąża karmel z delikatnymi orzechami. W tle obecna kwaskowatość, która lekko wychodzi na przód. Na finiszu średnio intensywna goryczka. Całość mało ułożona i zahaczająca o wodnistość. Wysycenie na poziomie średnim.

Podsumowując, Krakowiak Ciemny to przyzwoity ciemniak i nic ponadto. Nawet ciężko jest mi napisać coś więcej, bo piwo jest po prostu zwyczajne. Jakiś czas temu napisałem, że Brown Porter z Browaru Artezan jest nudny i chyba bardzo zgrzeszyłem. Powiem tyle, że nie ma co płakać nad rozlanym Krakowiakiem.

9 thoughts on “Krakowiak Ciemny, czyli już pożegnania nadszedł czas

    • Raczej nic nie straciłeś. Tak jak napisałem, dostępność tego piwa była mocno ograniczona, więc szanse na jego zdobycie były mocno ograniczone.

  1. Pytanie dlaczego swojską nazwę Krakowiak zmieniają na obcą, niemiecką Krakauer??? Czyżby wstydzili się własnego pochodzenia i języka (co z resztą jest niestety typowe dla polskich firm), a może to po prostu owczy pęd za resztą, która z uporem maniaka nazywa piwa w zachodnich językach. Z resztą nie tylko marki, ale i style piwa są anglicyzowane/germanizowane i tak mamy Bock zamiast koźlaka, Weizen zamiast przenicznego, Baltic Porter zamiast Porteru Bałtyckiego, no i te wszystkie IPA, AIPA, AAA, APA itp. czy już do @#$%^! nędzy nie potrafimy/ nie chcemy mówić po polsku!

    • Z tego co wiem, Krakauer to potoczne określenie mieszkańca Krakowa. Co do stylów, podałaś jednostkowe przykłady (chodziło chyba o Żywiec i Sulimar). Szczerze mówiąc to nie czepiałbym się do IPA, AIPA, APA. Amerykańskie Indyjskie Jasne Ale? Oj, nie…
      Tak ogólnie to piszemy pSZenica😉

      • Skoro jest American India Pale Ale, to czemu by tego nie przetłumaczyć? Nie widzę w tym nic złego. Brzmi dziwnie? To dlatego, że przyzwyczailiśmy się do natłoku angielszczyzny, która zaśmieca nasz język. Jeszcze paręnaście lat takiej masowej anglicyzacji i w ogóle polski będzie dla nas obcy! Te piwne skróty to kolejny potworek językowy do przetłumaczenia. O germanizmach to już nawet nie wspomnę!

        • W sumie każdy ma prawo do własnej opinii…
          Ja na przykład nie przepadam za nazewnictwem AleBrowar-u. Wiedziałem, że będą z tym problemy i często słyszę Roling zamiast Rołing. No, ale jakoś mnie to nie boli. Ważne, że piwo jest pyszne, a o to tutaj chodzi.
          Osobiście nie jestem zwolennikiem tłumaczenia skrótów IPA, AIPA, APA, CIPA, czy też PIPA. Za dużo kombinacji, które i tak niczego nie zmienią.

  2. Pracuję w sklepie z takimi piwami, i ku rozwiania problematyki nazewnictwa informuję, iż toczyła się batalia o tę nazwę między Browarem Południe vs. Browar Grybów, który to upomniał się o prawa autorskie do Krakowiaka, i stąd, a szybko, wymyślono Krakauera🙂

  3. Pingback: Krakauer Stout, czyli (nie)stout | Smak Piwa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s