Klasztorne, czyli belgijski haust piwa

Klasztorne 1Browar restauracyjny Haust nie zwalnia tempa. Poszerzanie piwnych horyzontów w Zielonej Górze trwa w najlepsze. Na szczęście ich wyroby za każdym razem trafiają również do innych miast. Tym razem postanowiono spojrzeć w kierunku Belgii i zmierzyć się ze stylem Belgian Ale. Standardowo oczekiwania są dosyć duże. Czy lubuski minibrowar podołał zadaniu? Czy Haust na stałe pozostanie „rodzynkiem” wśród browarów restauracyjnych? Zapraszam do lektury!!!

Zielonogórski Haust powrócił. Z bardziej fikuśnej oferty na pierwszy ogień rzucono kolejną warkę Red AIPA oraz nowość, czyli Klasztorne. Niestety, ale nieprzychylne głosy piwoszy na temat tego pierwszego okazały się prawdziwe. Cudownie harmonijne American India Pale Ale zmieniło się nie do poznania. Tępa i nieokrzesana goryczka ma się nijak do tego co oferowano nam w zeszłym roku. Szkoda, bo piwo było kapitalne. Zresztą ostatni wymysł w postaci American Lager to również kawał ciekawego trunku. Mam nadzieję, że następna warka przywróci mi wiarę w RAIPA. Zresztą nie tylko ja jestem wielkim fanem Hausta. W zeszły czwartek ponownie wysłałem paczkę do Browarnika Tomka, który również należy do zwolenników tego minibrowaru. Przy okazji blog Małe Piwko też skorzystał z przestrzeni w samochodzie kuriera. Tak, więc w oczekiwaniu na kolejne pomysły rodem z Zielonej Góry przyszła pora na ichniejszą interpretację Belgian Ale. Klasztorne, bo o nim mowa, charakteryzuje się następującymi parametrami: 6,5% alkoholu oraz 16% ekstraktu. Etykieta ponownie nie powala swoim wykonaniem, ale tym razem jest jakoś dziwnie tandetna. Coś w stylu niezrozumiałych dla mnie gangsterów na Haust-owym American India Pale Ale. Dzięki uwagom czujnych Czytelników dowiedziałem się, że postać w kapturze to żywcem przekopiowany bohater gry Assassin’s Creed.Klasztorne 2Otwieram. Podczas przelewania do szklanki piana urasta do średnich rozmiarów. Jest ona drobnoziarnista, ładnie oblepiająca szkło, a finalnie była obecna do końca. Kolor to herbaciano-bursztynowy odcień.Klasztorne 3Nadzieje są spore. Zapach to zestawienie suszonych owoców, alkoholu i drożdży. W smaku jest podobnie. Główną role odgrywa tu owocowość, która jest podszyta dosyć przyjemnymi alkoholowymi nutami. W tle obecny karmel i lekki biszkopt. Na finiszu łagodna goryczka. Całość słodkawa i płytka. Wysycenie na dosyć niskim poziomie.

Podsumowując, Klasztorne to całkiem dobre, ale posiadające wady piwo. Jednak mimo wszystko wychodzi ono na plus, bo kosztuje się je z przyjemnością. Brakuje mi tu trochę „ciała”, bo jak na 16°BLG jest trochę ubogo. No, ale dzięki temu pijalność nowego wyrobu z Hausta stoi na całkiem fajnym poziomie. Oczekiwałem trochę więcej, ale i tak jestem w miarę zadowolony. Mam nadzieję, że razem z Red AIPA piwowar poprawi również pewne niedociągniecia Klasztornego.

Piwo do nabycia w sklepie Rodzinka-Bis w Warszawie, na ul. Pejzażowej 2 lok.U-2!!

2 thoughts on “Klasztorne, czyli belgijski haust piwa

  1. Pingback: Robust Porter, czyli smoliste bogactwo | Smak Piwa

  2. Pingback: Ox Bile, czyli bycza żółć w piwie | Smak Piwa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s