Raciborskie Niefiltrowane, czyli warzywny wywar

Raciborskie Niefiltrowane 1Tytuł zdradza chyba wszystko, ale musiałem naskrobać coś o tym tworze. Pomimo tego, że wyjazd do Belgii i Holandii zaliczyłem do bardzo udanych to cały czas w głowie siedziało mi to piwo. Jego smak bezustannie za mną chodził. Dlatego czas dokonać „egzekucji” i mieć to już za sobą. Czy coś może okazać się gorsze niż pierwsza warka Antidotum Prawdziwy Dunkel? Czy nazwa Raciborskie ciągle oznacza słabe piwo? Zapraszam do lektury!!!

Od dawien dawna wiadomo, że w Raciborzu nie potrafią zrobić jasnego piwa, które nie przytłacza swoją słodyczą. Według mnie jedyną pozycją wartą uwagi jest Raciborskie Ciemne. Pamiętam, że próbowałem jeszcze Raciborskie Zielone, ale jego kolor nie budzi miłych skojarzeń. Jeśli chodzi o zestawienie zieleni z jakąś cieczą to ma ono prawo występować tylko i wyłącznie w płynie do mycia naczyń. Jednak browar odpowiedzialny między innymi za Twierdzowe Ciemne Korzenne Na Miodzie nie składa broni. Niedawno wypuścili dwie nowości: Raciborskie Rżnięte (recenzja już niedługo) i Raciborskie Niefiltrowane. O ile to pierwsze wydało mi się ciekawe to drugie potraktowałem jako „obowiązek”. W końcu moda na niefiltrację panuje w najlepsze, więc może w tym całym gąszczu znajdzie się coś ciekawego? Zastanawia mnie, czy Browary Łódzkie też zabiorą się za taki wariant. Chociaż z drugiej strony dopiero co zauważyli to, że piwo miodowe jest swego rodzaju must have każdego „szanującego się” browaru regionalnego… No, ale nieważne. Muszę szybko zacząć, bo jeszcze przypadkiem otworzycie butelkę Raciborskiego Niefiltrowanego. Parametry dzisiejszego bohatera to 5% alkoholu i 12% ekstraktu. Oprawa graficzna jest mniej chaotyczna niż w pozostałych pozycjach z tego browaru. Niczym nie powala, ale przynajmniej jest czytelna. Oczywiście nie mogło zabraknąć przypomnienia, że jest to piwo premium.Raciborskie Niefiltrowane 2Pora otworzyć. Podczas nalewania gruboziarnista piana urosła do średnich rozmiarów. Finalnie okazała się nietrwała. Kolor to mętny, miodowo-żółty odcień.Raciborskie Niefiltrowane 3Głęboki wdech i zaczynam. Zapach to piękne zestawienie warzyw i landrynek. Wiedziałem… W smaku jest masakrycznie. Miodowa słodycz szybko ustępuje miejsca okrutnie intensywnym warzywom z domieszką równie silnych landrynek. Goryczka? Po co skoro jest DMS. Całość słodka i niepijalna. Wysycenie na poziomie średnim, w stronę niskiego.

Podsumowując, Raciborskie Niefiltrowane to kpina i kiepski żart. Na usta cisną mi się same niecenzuralne słowa, ale nie jestem zwolennikiem pisania za pomocą takich zwrotów. Po trzech łykach podziękowałem i zapoznałem ten specjał ze zlewem. Zawartość butelki może służyć za idealny przykład wad w piwie. Wolałbym już wypić ciepłe Orkiszowe z Czosnkiem. Pod żadnym pozorem nie kupujcie!!!

Piwo do nabycia w sklepie Rodzinka-Bis w Warszawie, na ul. Pejzażowej 2 lok.U-2!!

40 thoughts on “Raciborskie Niefiltrowane, czyli warzywny wywar

  1. „Od dawien dawna wiadomo, że w Raciborzu nie potrafią zrobić jasnego piwa, które nie przytłacza swoją słodyczą.” – czy ja wiem. Swego czasu Twierdzowe było całkiem dobre, dosyć delikatne, z wyraźną ale nienachalną goryczką. Choć może po prostu miałem szczęście, bo z tego co pamiętam dwie ostatnie butelki jakie piłem były co najwyżej poprawne i właśnie zbyt słodkie.

  2. „O ile te pierwsze wydało mi się…” będę się tego czepiał jak ten rzep. Pisz proszę „to piwo” a nie „te piwo”. To razi bardziej niż to niedobre Raciborskie.
    #grammarnazi

  3. Pingback: Raciborskie Rżnięte, czyli (nie)rezane piwo | Smak Piwa

  4. Guzik prawda! Nie zgadzam sie pod tym klamliwym wpisem. Uwazam, ze piwo jest godne uwagi i wszystko stoi na dobrym poziomie. Wypilem juz kilka butelek tego trunku i nie zaprzeczam bym wyczul tam jakiekolwiek landrynki i warzywa – tych smakow w tym piwie nie ma. Piwo jest naturalnie metne, piana jak na lager jest calkiem niezla i zarazem trwała, co jest rzecza rzadko spotykana. Wysycenie gazem – lekkie, piwo nie buzuje w zoladku tylko perliscie rozchodzi sie po przelyku. Smak – nuty slodowe, lekko wpadajace w miod z bardzo delikatna goryczka. Na pewno nie jest to piwo dla amatorow mocnej goryczki. Nie mniej jednak schlodzone staje sie niezwykle apetycznym i tresciwym trunkiem co nalezy podkreslic. Jesli nie smakowalo, to napewnoo nie jest zasluga piwa-samego w sobie, lecz wielu innych czynnikow: trefna seria, zlezale lub przechowywane w niewlasciwych warunkach. Te czynniki potrafia zruinowac kazde, nawet najlepsze piwo. Nie mniej jednak polecam Raciborskie Niefiltrowane.

    • Po pierwsze – wpis nie jest kłamliwy.
      Po drugie – Ty uważasz, więc i ja mam takie prawo.
      Po trzecie – wypiłem jedną butelkę (z pierwszej warki), która była przechowywana w sklepowej lodówce i w podobnych warunkach u mnie.
      Po czwarte – każde mocno schłodzone smakuje bezsmakowo, więc to żadna rada z Twojej strony.
      Po piąte – dla mnie to normalne, że takie piwo nie ma prawa wyjechać z browaru, więc nie wiem skąd Twoje oburzenie.

  5. „Zapach to piękne zestawienie warzyw i landrynek” – To jest klamstwo, ktorego nastepstwem byla cala reszta. W tym piwie nie czuc zadnych landrnek i warzyw. Zarowno ani landrynki i warzywa nie pachna w taki sposob. Dziwie sie, ze autor jako osoba traktujaca te recenzje na powaznie, juz na wstepie w dosc dyletanckim tonie opisuje won piwa. Predzej takich slow spodziwalbym sie od wieloletniego amatora piwa marki tesco, ktorego uraczono dobrym piwem pszenicznym.
    Duo, to gdzie ja napisalem, ze ma byc mocno schlodzone. Piwo ma byc serwowane w temperaturze nizszej niz pokojowa, schlodzone adekwatnie do gatunku. Mocno schladzac to mozna conajwyzej wode sodowa. Zwyczajnie prosze dac temu piwu szanse. Nie reprezentuje tutaj zadnego browaru, ale po wpisaniu nazwy piwa do google wyskakuje klamliwa fraza „Raciborskie Niefiltrowane, czyli warzywny wywar”. To piwo nie jest bulionem warzywnym.

    • Dyletancki ton? Wypraszam sobie.
      Kłamliwa fraza? Dla mnie jak najbardziej prawdziwa i odnosząca się do pojedynczego piwa, które próbowałem.

      Czytałem również opinie innych i wiem, że najprawdopodobniej trafiłem na felerną partię. Skoro smakowało tragicznie to nie rozumiem dlaczego miałbym opisać je inaczej. Wybacz, ale nie mam zamiaru testować każdej warki i bezustannie aktualizować recenzję. Recepta jest prosta – jeśli browar nie dba do końca o jakość piwa (nie wiem kto zawinił, więc odpowiedzialność spada na główne źródło) to musi liczyć się z tym, że Google go nie oszczędzą.

      Wydaje mi się, że jednak ktoś tu jest powiązany z Browarem Racibórz i nie potrafi zaakceptować kilku gorzkich słów na temat tego piwa…

      • Tak jestem powiazany z Browarem Raciborz – kupuje ich piwo! Moje refleksje na temat tego piwa i sa jak najbardziej pozytywne odkad calkiem niedawno w lokalnym sklepiku skusilem sie na piwo „Twierdzowe”. Przyznam, ze przeczytalem najpierw owa „recenzje”, a potem z ciekawosci postanowilem zweryfikowac czy to prawda – co doprowadzilo do komentarza z mej strony.
        Byc moze jak sam przyznales – trefna warka. Konczac ten temat w swej karierze sie juz sie spotkalem z ‚dziwnymi smakami’ przy okazji regularnego spozywania piw z browaru ***, ***, *** i nie tylko.

        • Przecież nikogo nie zmuszam do czytania bloga. Nie podoba się? Wystarczy nie odwiedzać mojej strony. Poza tym – recenzję, a nie „recenzję”. Wybacz, że usunąłem nazwy browarów, które wymieniłeś, ale…
          …w tym momencie jestem przekonany o Twoich powiązaniach z Raciborzem. Niedawno zaczęli(ście) działać w „internetach”, a na moim blogu odnotowuję wejścia poprzez Brand24 z frazą „Raciborskie”… Wystarczy napisać do mnie maila, a nie próbować takich amatorskich zagrywek.

      • Nie zgadzam się zupełnie z twoim wpisem! Wypije w ciepły dzień średnio schłodzonei zmienisz zdanie😀
        Ps. Nie mam nic wspólnego z Raciborzem!

        • Lagery piję z reguły schłodzone w średnim stopniu.
          W ciepły dzień wiele piw zyskuje na smaku, więc nie uznaję takich tłumaczeń.

  6. Mysle, ze mozemy uznac ten temat za zakonczony. Nie mniej jednak, skad to uporczywe przekonanie ze jestem powiazany z Raciborzem? O sobie powiem, iz bardziej jestem powiazany przez wiezy rodzinne z Ciechanowem – niz z Raciborzem, z ktorym absolutnie nic mnie nie laczy poza kilkoma wypitymi butelkami tamtejszego piwa. Podobnie jak Ty lubie piwo, smakuje, oceniam i komentuje tymbardziej jak ktos sugeruje mi, ze wlasnie wypilem „builon warzywny”. Zeby nie bylo… Zielone smakuje jak zwykle Raciborskie tyle, ze jest zielone. Z kolei w Miodowym jakos nie czuc tego miodu. Pozdrawiam i do zobaczenia pod innymi komentarzami.

    • Bardzo cieszy mnie fakt, że nie będziesz już usilnie drążył tego tematu.
      Wątpię, żebym sugerował Ci „wypicie bulionu warzywnego”. Przecież to ja go skonsumowałem i opisałem tylko własne odczucia.
      Również pozdrawiam i do zobaczenia. Może nawet przy wspólnym piwie.

  7. Pingback: Raciborskie Zielone, czyli Ludwik w piwie | Smak Piwa

  8. Raciborskie Niefiltrowane to jedno z moich ulubionych piw. Przed chwilą wszedłem na tę stronę i szybko z niej wychodzę po przeczytaniu tekstu o tym piwie. Dziwne rzeczy można znaleźć w internecie. Pa🙂

  9. Piwo z całą pewnością dla miłośników gorzkich smaków. Za sprawą słodu jest piwem słodkim, ale nie landrynkowym czy warzywnym. Bardzo miło się je spożywa . Ma aksamitny smak i stanowi dobrą alternatywę dla np. komercyjnie masowo produkowanej WARKI.

      • Trzeba dokładnie czytać tekst. Kolega „paweł on” napisał: „Piwo z całą pewnością NIE dla miłośników gorzkich smaków”. Ile emocji, a co za tym idzie – pośpiechu w przyswajaniu informacji budzi temat piwa… A tak nawiasem mówiąc, piłem Raciborskie Niefiltrowane wczoraj i mimo, że wybitnym znawcą nie jestem, to piwo bije na głowę kompanijne siki i daje nutę wspomnień o piwach sprzed ćwierć wieku. Zastanawia mnie mocno Twoja opinia na temat tego piwa, choć wiem, że w życiu często tak jest, iż „jeden kocha śledzie a drugi jak mu nogi pachną”. Jak by na to nie spojrzeć, w relacji piwo-warzywa-landrynki-śledzie trudno doszukać się wspólnego mianownika.
        Pozdrawiam

        • Bardzo głęboka metafora…
          Przyznam szczerze, że nie kojarzę piwa, które miałoby aromat śledzia. Za to warzywa i landrynki idealnie pasują do opisu PIERWSZEJ (nie wiem jak kolejne) warki Raciborskiego Niefiltrowanego.

  10. Mnie zawsze zastanawia czy takie blogi nie są sponsorowane przez konkurencję. Właśnie siedze nad Raciborskim Niefiltrowanym i próbuję wyczuć tam landrynki i warzywa i nie czuję ani landrynek ani warzyw. Może są jakieś dwa rodzaje tego piwa? i wylosowałem całkowicie coś innego?

    • Po co płacić skoro niektóre browary same się pogrążają?😉
      Piwa niekoncernowe mają to do siebie, że poszczególne partie mogą różnić się od siebie w mniejszym lub większym stopniu. Najwidoczniej masz tu bardzo dobry przykład tego zjawiska.

  11. mi bardzo smakowalo – uwazan ze smak to rzecz gustu itd wiec nie wiem czemu ktos tak pisze „Podsumowując, Raciborskie Niefiltrowane to kpina i kiepski żart. Na usta cisną mi się same… !” wystarczylo napisac nie smakowalo……..

    • Gdyby nie smakowało to bym tak napisał. Tyle, że to nie nadawało się do picia i według mnie nie powinno nawet opuścić browaru. Miejsce, w którym je kupiłem jest w 100% pewne, więc ten czynnik na pewno odpada.

  12. Właśnie wypiłem ten trunek. Jak na filtrowane, to za bardzo słodkawe i strasznie lekko weszło. Moim faworytem w niefiltrowanych nadal pozostaje Miłosław. Ale eksperymentuje dalej i poszukuje „piwa idealnego”.

    • P.S.
      U mnie w mieście(Włocławek) otworzyli niedawno sklep z piwami regionalnymi i zamówili w browarze produkującym piwo Zodiak, wyprodukowanie do własnej dystrybucji piwo „Włocławskie”. Przyznam szczerze że warto spróbować.

  13. Jestem dosyć wybredny jeżeli chodzi o słodkawe piwa, ale Raciborskie Niefiltrowane jest jednym z niewielu akceptowalnych. Proponuję autorowi skonfrontować swoją opinię jeszcze raz z piwem pochodzącym na pewno ze świeżej serii. Warzywa? Landrynki? Jeżeli ktoś tak opisuje miodowy posmak to ok…

    • Uwierz mi, że w kolejce czeka wiele ciekawszych piw.
      Co złego jest w użytych przeze mnie terminach? Może wolałbyś DMS i octan etylu?
      Jeśli chodzi o miodową nutę to jest ona efektem starzenia się piwa…

  14. Pingback: Podsumowanie piwnego roku 2013 | Smak Piwa

  15. Nie jestem smakoszem piwa i nie pijam je często. Po tym jak wypiłem raciborskie niefiltrowane nie jestem w stanie pić pozostałego szajsu w sklepie. Różnica jest ogromna. Dodam że mój żołądek należy do nadwrażliwych i bardzo szybko czuje na żołądku gęstą zawiesinę tzw. dobrego piwa. W przypadku niefiltrowanego brak jakichkolwiek negatywnych sygnałów wysyłanych przez ciąg organowo leptyczny narządów wewnętrznych. Opinia tutaj przedstawiona bardzo mnie zaskoczyła. Dla mnie to jedno z niewielu piw polskich nadających się do bezpiecznego spożycia. Z raciborskiego dorzuciłbym jeszcze ciemne. Też udane. Inne próbowałem i na tym zakończyłem. Nic szczególnego. Sugestie autora mocno odbiegają od moich wrażeń. Pozostałym radzę spróbować i wystawić własną opinię ! Nadwrażliwym żołądkom polecam ! Raciborskiego niefiltrowanego będziem bronić jak niepodległości !

  16. Autor bloga albo jest celowo stronniczy albo jego kubki smakowe sa uposledzone ;>
    Na przestrzeni dwoch lat czyli od kiedy odkrylem Raciborskie nie trafilem na zadne zle piwo ich produkcji. Niektore smakowaly bardziej inne mniej, kwestia gustu a jezeli jakies niecenzuralne slowa padly w jego kierunku to tylko „ale to k***a za*****te”!! Autorowi polecam kontakt z lekarzem specjalista jesli blednie odczuwa smaki a wszystkich czytajacych zachecam aby dali Raciborskiemu kredyt zaufania i sami w sposob bezstronny ocenili. ;>
    Pozdrawiam

  17. A mi bardzo smakuje, ogólnie nie lubię jasnych piw odkąd odrzuciłem Tyskie i jego pobratymców, ale te piwo to wyjątek.

  18. Jestem kobietą i mieszkanką Tychów, niestety Tyskie jakie akceptuję to jedynie warzone na miejscu. Pozostałe to sikacze okropne. Mi bardzo smakuje Raciborskie. Ewentualnie jeszcze Żywiec, ale to tylko alternatywa dla Tyskiego. Raciborskie jest moim nr 1.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s