Sęp, czyli chmielowy kociołek Panoramixa

Sęp 1Dzisiaj na warsztat trafia ostatnie piwo, które pojawiło się w 2012 roku. Jego inauguracja została zaplanowana na 31 grudnia, więc ciężko było komuś przebić ten pomysł. Taki sposób zakończenia tych owocnych w premiery 365 dni wydaje się idealny. WySępiony chmiel sprawił, że receptura tego piwa jest praktycznie nie możliwa do odtworzenia. Dlaczego tak jest? Czy niemieckie „chmielożebractwo” opłaciło się? Zapraszam do lektury!!!

Duet Browar Kopyra & Browar Widawa poszedł na całość. Sytuację jaka miała miejsce w Norymberdze, Tomek Kopyra nazwał „najbardziej crazy rzecz w historii polskiego piwowarstwa„. W sumie można zgodzić się z tym stwierdzeniem, bo jak inaczej można nazwać spontaniczną akcję zdobycia amerykańskiego chmielu, który od pewnego czasu były niedostępny na rynku? Historię tę można streścić w jednym zdaniu. Dwóch piwowarów z wielkim kartonem wypełnionym przypadkową ilością 21 gatunków (ewentualnie 23 lub 24, ale nie ma pewności) chmielu oraz podróż metrem i pociągiem przez Niemcy. Jakie odmiany wylądowały w Sępie? Simcoe, Amarillo, Bravo, Cascade, Columbus, Chinook, Delta, Willamate, Glacier, Fuggle, Cluster, Mount Hood, Centenial, Mosaic, El Dorado, Galena, Warrior, Summit, Apollo, Golding, Citra. Sporo tego. Co z kolei dają one w aromacie lub smaku? Między innymi: sosna, grefpfrut, pomarańcze, żywica, owoce tropikalne, mango, kwiaty. Ciekawie… Tak na marginesie to w najbliższym czasie możemy spodziewać się drugiej warki Borsuka oraz premiery Orki (Black IPA chmielone Amarillo). Pora wrócić do sedna. Sęp to przedstawiciel stylu AIPA, który zawiera 6,2% alkoholu, a jego ekstrakt osiąga 16%. Etykieta? Standardowo jest prosto i ze wszystkimi istotnymi informacjami. Jednak tym razem jest trochę słabiej. Westernowo-pustynny styl oddaje charakter zawartości butelki, ale brakuje tu tego czegoś.Sęp 2Pssst… Po przelaniu do szkła, średnich rozmiarów piana zaczyna cieszyć oko. Drobnoziarnista, oblepiająca szkło, obecna do końca. Kolor to klarowne złoto (zdjęcia nie oddają rzeczywistej barwy).Sęp 3Nareszcie. Zapach jest niezbyt intensywny, ale obiecujący. Czuć cytrusy, mango i ananasa. Musi być pyszne… W smaku od początku uderza silna grejpfrutowa goryczka, która przykrywa resztę. Chociaż tak naprawdę nie ma tu nic do tłamszenia, ponieważ baza słodowa jest bardzo nikła. Wszystko jest tu zrobione na jedno kopyto. Całość płaska i nudna. Wysycenie na poziomie średnim.

Podsumowując, Sęp to mocno rozczarowujące piwo. Po takiej bombowej mieszance spodziewałem się czegoś powalającego, a otrzymałem „jedynie” mocno chmielone, jednowymiarowe AIPA. Fakt, że pije się je bardzo szybko i w miarę prosto, ale przeszkadza mi tu kompletny brak „ciała”. Z pewnością przydałoby się tu trochę słodowej kontry. Miało wyjść bosko, ale finalnie jest dużo słabiej niż w Rowing Jack’u, Red AIPA, czy też Imperium Atakuje.

Piwo do nabycia w sklepie Rodzinka-Bis w Warszawie, na ul. Pejzażowej 2 lok.U-2!!

20 thoughts on “Sęp, czyli chmielowy kociołek Panoramixa

  1. Jedna uwaga: odmiany chmielu to nie to samo co gatunki, a jak widzę używasz tych określeń zamiennie. Gatunek jest jeden: Humulus lupulus i wszystkie odmiany chmielu używanego w piwowarstwie należą do tego gatunku.

  2. U mnie w zapachu nie było nic poza diacetylem… Czuję się jakbym wypił porządnie nachmielone Lubuskie, bo Sęp pachnie i smakuje identycznie, tylko ma znacznie większą goryczkę. Nie wiem skąd u Ciebie aromat cytrusów, mango i ananasa, u mnie jest tylko masło. Mam jeszcze dwie butelki, więc na razie wstrzymam się z miażdżącą krytyką licząc, że to po prostu jakaś trefna butelka.

    • Z ciekawości otworzyłem trzecią butelkę i…jest. Dwie sztuki były w porządku, z fajnym aromatem owoców. Jednak ten egzemplarz ma już przebijające się masło. Dziwna sprawa.

        • Widzę, że czytałeś już odpowiedź Kopyra🙂
          Diacetyl nie jest ciężki do wykrycia, więc autosugestię zostawiłbym w spokoju. Browarnik Tomek dostał paczkę z Warszawy i jego piwa (tak jak moje dwa) są podobno w porządku…

  3. Powiem szczerze, że jestem nieco rozczarowany. Nasłuchałem i naoglądałem się o tym piwie sporo,nie tylko u Kopyra. Etykieta na pierwszy rzut oka wygląda super, ale wiem, nie ocenia się książki po okładce. Niestety, piwa nie miałem okazji próbować, więc muszę obejeść się etykietą i recenzjami innych.
    Nos bardzo ciekawy, jeśli faktycznie jest tak jak piszesz. Szczerze mówiąc, po recenzji i komentarzach nie wiem, czy w ogóle tego piwa chce spróbować…

  4. Pingback: Podsumowanie piwnego roku 2012 | Smak Piwa

  5. Pingback: American Lager, czyli freestyle po polsku | Smak Piwa

  6. Pingback: Grodzki India Pale Ale, czyli każdy chce mieć IPA | Smak Piwa

  7. Pingback: Renifer, czyli świąteczny piwozwierz | Smak Piwa

  8. Pingback: Kawka, czyli kolaborancka kawa | Smak Piwa

  9. Pingback: Kangaroo, czyli wysoce pijalne zwierze | Smak Piwa

  10. Pingback: Orka, czyli stonowany zwierzak | Smak Piwa

  11. Pingback: PINTA Atak Chmielu, czyli goryczkowy prekursor | Smak Piwa

  12. Pingback: Kuguar, czyli chmielowy kocur | Smak Piwa

  13. Pingback: PINTA Oto Mata IPA, czyli piwo z ryżem | Smak Piwa

  14. Pingback: Rhino, czyli amerykańsko wędzony zwierzak z Afryki | Smak Piwa

  15. Pingback: Brew Dog Anarchist Alchemist, czyli uczcijmy IPA Day | Smak Piwa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s