PINTA Stare Ale Jare, czyli bardzo trafiona nazwa

Dzisiaj dwunaste (z obiecanych piętnastu) piw, które oferuje Nam browar kontraktowy PINTA, w tym roku. W oczekiwaniu na zakończenie tego jakże wspaniałego dla wielbicieli złocistego trunku planu, możemy zasiąść i skosztować kolejnej nowości. Niedawno na sklepowe półki trafiło Stare Ale Jare. Styl jaki reprezentuje to Sticke Alt. Czy wzmocniony alt jest smaczniejszy niż standardowy? Czy Altbier z Jabłonowa nie musi się niczego wstydzić? Zapraszam do lektury!!!

Browar PINTA ujawnił już 2/3 tegorocznej tajemnicy. Już jakiś czas temu wspominałem, że w Naszych lodówkach znowu zagości Jak w Dym. Teraz zostało potwierdzone to oficjalnie. Receptura podobno nie ulegała zmianie, więc będzie smakowicie. Tym razem będę musiał zrobić większe zapasy do przeleżakowania. Jedyna modyfikacja jaka je czeka to zmiana etykiety, ale to nie może nikogo dziwić. Szykuje się, więc pojedynek rauchbock-ów (Jak w Dym vs Grand Champion Birofilia 2012). Ponadto 1 grudnia odbędzie się premiera Koniec Świata (fermentowane drożdżami piekarskimi), które jest dla mnie niesamowitą ciekawostką. Zresztą pewnie nie tylko ja tak uważam. Teraz pozostaje wypatrywać ostatniego (piętnastego) i kończącego zacny plan piwa. Na razie nie mam pojęcia co to będzie. Pora przejść do sedna. Stare Ale Jare jest przedstawicielem gatunku Sticke Alt, czyli warzonej raz w roku, mocniejszej odmianie alta. Dzisiejszy bohater zawiera 5% alkoholu i osiąga ekstrakt na poziomie 14%. Szablon graficzny jest już wszystkim znany. Jednak z każdym kolejnym projektem jest coraz fajniej. Najpierw Viva La Wita, później Angielskie Śniadanie, a następnie Dyniamit. Tutaj jest trochę nudniej, ale wciąż na plus. Bardzo podoba mi się zestawienie kolorów (niestety, ale zdjęcie tego nie oddaje).Otwieram i przelewam. Drobnoziarnista piana urasta do niezbyt okazałych rozmiarów. Po chwili opadła ona do jedno centymetrowego kożucha. Kolor to piękny herbaciany bursztyn.Zaczynamy. Zapach to słód, owoce oraz karmel. Ogólnie niezbyt intensywny. W smaku mamy średnio-pełną słodowość. Dopełniana jest ona przez delikatną paloność, karmel i orzechowe akcenty. W tle sympatyczna owocowość. Po chwili do głosu dochodzi zdecydowana ziołowa goryczka, która pozostaje w ustach do samego końca. Całość lekka i wytrawna. Wysycenie na poziomie średnim.

Podsumowując, Stare Ale Jare to sympatyczne i dobre piwo. Wszystko jest w nim lekkie i przyjemne w odbiorze. Jednak, podobnie jak przy pierwszym kontakcie z Altbier-em od Jabłonowa, nie zwaliło mnie ono z nóg. Dopiero po jakimś czasie przekonałem się do wyrobu według receptury Marcina Chmielarza. Mam nadzieję, że przy każdym następnym podejściu będzie coraz lepiej i Stare Ale Jare zagości na stałe w moim menu.

Piwo do nabycia w sklepie Rodzinka-Bis w Warszawie, na ul. Pejzażowej 2 lok.U-2!!


4 thoughts on “PINTA Stare Ale Jare, czyli bardzo trafiona nazwa

  1. Mi bardzo smakowało.
    A piłem je tuż po „Dyniamicie”.
    I dawka „staregoALEjarego” okazała się wspaniałą „odtrutką” po dyni i jest to jednocześnie lepsze piwko.
    Dla formalności wypiłem jeszcze ALT z Jabłonowa.
    Nie wiem czym było to spowodowane może upływającym terminem przydatności ale piwo z Manufaktury było zupełnie „płaskie” bez wyrazu, o podejrzanie minimalnym wysyceniu.
    Smakowało jak zwykły lager.
    To mnie utwierdza w przekonaniu że Pincie po raz kolejny udało się uwarzyć dobre piwo.
    I chyba może z powodzeniem wejść na stałe do „repertuaru” piw na cały rok.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s