Ciechan Nasz Jubilat, czyli jubileuszowy „specjał”

Ostatnio recenzowałem urodzinowego Pilsner Urquell, który na tę okazję pojawił się w pięknych litrowych butelkach. Dodatkowo w wersji niepasteryzowanej i niefiltrowanej. Dzisiaj przyszła kolej na, podobny akcent. Właściciel Browaru Ciechan, Marek Jakubiak, postanowił podziękować konsumentom za „10 lat lojalności i wyrozumiałości”. Czy Nasz Jubilat to godny jubilat? Czy może lepiej było wypuścić coś ciekawszego? Zapraszam do lektury!!!

Browar Ciechan obchodzi swoje dziesięciolecie. W sumie nie chodzi tu o datę związaną z powstaniem budynku, a z przywróceniem go do stanu w jakim dzisiaj funkcjonuje. W 2002 roku za sterami firmy zasiadł Pan Marek Jakubiak i to on jest ojcem całego sukcesu. W związku z tym postanowiono wypuścić coś, co będzie okrzyknięte limitowaną edycją.  Tak oto do sklepów trafił Nasz Jubilat. Premiera nowego Ciechana zbiegła się w czasie z wprowadzeniem piw marcowych od innych browarów. Mowa tu o Cerevisia Marcialis z Browaru Kormoran (recenzja już niedługo) i Miłosław Marcowe z Browaru Fortuna (recenzja już niedługo). Pojawiło się sporo opinii, w których „świeżak” z ciechanowskiego zakładu również jest kwalifikowany jako märzenbier. Na krawatce ani na stronie internetowej nie znajdziemy równoznacznej odpowiedzi do jakiego stylu aspiruje Nasz Jubilat. Zawiera on 6,8% alkoholu, a jego ekstrakt oscyluje na poziomie 13,8%. Etykieta to typowe wzornictwo, które znamy z innych piw ze stajni Pana Marka Jakubiaka. Według mnie jest trochę mało „jubileuszowe”, ale w sumie nie powinno się też przesadzać.Czas otworzyć butelkę. Przy nalewaniu drobnoziarnista piana rośnie do średnich (nawet trochę mniejszych) rozmiarów. Finalnie okazała się ona nietrwała, ale była obecna do końca. Kolor to pełny, ciemnozłoty odcień. Można nawet powiedzieć, że wpada w bardzo jasny bursztyn.Sprawdźmy co dalej. Średnio intensywny zapach ma głównie słodowy profil. Dodatkowo czuć trochę alkoholowe zacięcie. Smak? Zaskoczeniem nie będzie to, że dominuje w nim słodowość. Tuż za nią podążają lekko metaliczne nuty. W tle obecne akcenty chlebowe i delikatny alkohol. Na finiszu przyjemna goryczka. Całość średnio treściwa, ale wysoce pijalna.

Podsumowując, Nasz Jubilat to udane i smaczne piwo. Wydaje mi się, że jest w nim parę rzeczy do poprawy, ale i tak można je pochwalić. Słodowość nie przytłacza ani nie zalega na żołądku. Wszystko jest bardzo łatwe w odbiorze, a wysoka zawartość alkoholu praktycznie nie ingeruje w całość. Na pewno warto spróbować. Chociaż na następne jubileusze, życzyłbym sobie czegoś trochę ciekawszego🙂

Piwo do nabycia w sklepie Rodzinka-Bis w Warszawie, na ul. Pejzażowej 2 lok.U-2!!

12 thoughts on “Ciechan Nasz Jubilat, czyli jubileuszowy „specjał”

  1. Powiem krótko, jest to smaczne piwo. Można było oczywiście na taka okazję przygotować coś bardziej wyszukanego (czemu mi po głowie od dawna chodzi jakiś doppelbock?), ale całość jest na plus.

  2. Pingback: Miłosław Marcowe, czyli następca Złotego Smoka | Smak Piwa

  3. Piwo rzeczywiście smaczne, ale ciężko wykryć co to jest, na pewno nie marcowe, ale znowu nie jakieś lagerowe, bo goryczka leciutka, dobre, fajne piwko, ale żeby zaraz „jublieuszowe”?

  4. Pingback: Ciechan Marcowe, czyli Nasz Jubilat 2.0? | Smak Piwa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s