Żytnie Niefiltrowane, czyli mętna reinkarnacja

Nowa odsłona dzisiejszego piwa to chyba ostatni ratunek dla niego samego. Od pewnego czasu produkty z Browaru Konstancin mocno obniżały swoją poprzeczkę. Sytuacja ta dotknęła nawet jedno z ciekawszych piw, jakie w swoim portfolio ma ten podwarszawski zakład. Mowa tu o Żytnim. Czy wersja niefiltrowana jest w stanie coś zmienić? Czy może też musimy pogodzić się ze słabym Konstancinem? Zapraszam do lektury!!!

Od dłuższego czasu Browar Konstancin nie potrafi nawiązać do formy, którą prezentował jeszcze z 3-4 lata temu. Zła passa rozpoczęła się chyba od wycofania najbardziej lubianego przez piwoszy Zdrojowego Niepasteryzowanego. Najpierw zmieniono recepturę, a później wstrzymano produkcję. Co skłoniło szefostwo z Konstancina do takiej decyzji? Na pewno coś, co miało w zamyśle wyjść na dobre. No, ale w zamian za to dostaliśmy nową serię piw (Lekkie, Mocne, Bardzo Mocne), które serwowały Nam bardzo niefajne, warzywne smaki. W połowie 2010 roku otrzymaliśmy informację, że Zdrojowe odeszło, ale w zamian pojawi się coś nowego. Było to Żytnie, które osłodziło powstałą pustkę. Radość nie potrwała długo, bo konstanciński browar zaczął mieć problemy, a jego wyroby nie były już takie jak wcześniej. Obecnie chyba ktoś postanowił to zmienić. Dobrze, że zabrali się za coraz to słabsze Żytnie. Receptą ma być wersja niefiltrowana. Zawiera ona 5,3% alkoholu, a ekstraktem dobija do 12,4%. Etykieta sprawia wrażenie przemyślanej. Według mnie kolorystyka jest odpowiednio dobrana do stylu piwa. Do niczego bym się tu nie przyczepił.Otwieram i przelewam do szklanki. Piana jest niewysoka, nietrwała i dosyć szybko opadła do pierścienia. Kolor to mętny, brązowy odcień.Mam nadzieję, że się nie rozczaruję. Zapach to przyjemne zbóża, banany i drożdże. W smaku mamy przede wszystkim pełną, zalepiającą usta zbożowość. Dopełniana jest ona przez sympatyczne banany i drożdże, które znamy z aromatu. W tle delikatna chlebowość. Na finiszu subtelna goryczka. Całość treściwa i „napakowana”.

Podsumowując, Żytnie Niefiltrowane to smaczna i ciesząca podniebienie propozycja. Brak filtracji uratował coraz to słabszą „zwykłą” opcję tego piwa. Mam nadzieję, że dzisiaj jesteśmy świadkami odrodzenia tej jakże ciekawej pozycji. Oby następne partie były równie udane, a nową odsłonę nie spotkał los podobny do „podstawowej” wersji.

Piwo do nabycia w sklepie Rodzinka-Bis w Warszawie, na ul. Pejzażowej 2 lok.U-2!!

3 thoughts on “Żytnie Niefiltrowane, czyli mętna reinkarnacja

  1. Pingback: Apetyt na Życie i Żytorillo, czyli żytnia amplituda | Smak Piwa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s