St. Peter’s Honey Porter, czyli jak połączyć miód z piwem

Mam nadzieję, że dzisiaj nastąpi dzień, w którym wypiję pyszne ciemne piwo z dodatkiem miodu. Polski rynek to pod tym kątem tragedia. Jedyną nadzieją jest zbliżający się Honey Moon (brown ale) autorstwa Michała Saksa z Brovarnii Gdańsk. Dlatego też ucieszyłem się kiedy ujrzałem na sklepowej półce dzisiejszą pozycję. Czy brytyjskie browar spełni moje oczekiwania? Czy miód to rzeczywiście dobry dodatek do piwa? Zapraszam do lektury!!!

Honey Porter pochodzi z angielksiego browaru St. Peter’s. Zakład ten wystartował stosunkowo niedawno, bo w 1996 roku. Wszystko co jest sygnowane wspomnianą nazwą, nawiązuje do wielkich tradycji piwowarskich Anglii. Każde piwo „zapakowane” jest w piękną butelkę, która również odnosi się do dawnych czasów. Pozycje te to między innymi: Cream Stout, Old Style Porter, Best Bitter, Ruby Red, czy też Organic Ale. Wspomniane odwoływanie się do dawnych receptur napawa mnie optymizmem przed degustacją. Honey Porter zawiera 4,5% alkoholu i osiąga ekstrakt na poziomie 11,2%. Kwestia graficzna została już poruszona. Cudowna flaszka z charakterystyczną a’la pieczęcią, na której widoczna jest nazwa piwa oraz parę innych informacji. Pora otworzyć butelkę. Pssst… Drobnoziarnista piana rośnie do średniej (w stronę niskiej) wysokości. W szybkim tempie opadła do jednocentymetrowego kożucha, ale była obecna do końca, ładnie oblepiając szkło.Czas przekonać się, czy Polacy powinni uczyć się od Anglików. W zapachu przeważa słodycz miodu, czekolada i figi. Nie napawa to optymizmem, ale przechodzę dalej. W smaku zupełna odmienność i zero ulepkowatości. Prażone ziarna bardzo fajnie wymieszane są z nutami miodowymi, które dopiero przy oddalaniu się ujawniają swoją delikatną słodkość. Jednak szybko są one kontrastowane przez nienachlaną kwaskowatość i czekającą na finiszu, kawowo-paloną goryczkę. Całość harmonijna i ułożona. Wysycenie na poziomie niskim.

Podsumowując, Honey Porter to mocno intrygująca i ciekawa pozycja. Dla mnie jest to jeden z idealnych przykładów, w jaki sposób należy łączyć miód z piwem. Uważam, że warto doświadczyć tego zdezorientowania, które następuje po przejściu z wąchania do kosztowania. Polscy piwowarzy powinni zacząć podglądać brytyjskich kolegów. Rewelacja.

7 thoughts on “St. Peter’s Honey Porter, czyli jak połączyć miód z piwem

  1. Wszystko zależy od miodu, przerabiałem temat wielokrotnie, miód niezbyt ciężki jest bardzo fermentowalny i praktycznie zostaje zapach, miody ciężkie mają szanse się przebić w smaku-niektóre nawet bardzo, np. gryka, dodanie miodu przed zadaniem drożdży będzie zależeć od ilości miodu i też rodzaju. Najwięcej miodu można uzyskać poprzez dodanie go po drożdżach, de facto do refermentacji (jako składnik główny, albo dodatkowy). Osobiście, dość prawidłowo sprawdza się wielokwiat albo akacjowy, z tym że dają one 70% aromatu i 20% smaku. Istnieją też miody, które odfermentują całkiem, ale pozostawią smak-vide lipowy. W XVIII-tym wieku porter był wręcz „oskarżany” o dodawanie/nadużywanie miodu, stąd podejrzewam takie podejście browaru.

  2. Bardzo smaczne piwo! Ja nie lubię miodu, miód mnie odpycha, Po Honey Portera sięgnęłam bardzo niepewnie, namawiana przez tysiąc różnych osób. Po prostu nie byłam w stanie się dłużej bronić😉 Zapach zdecydowanie mnie nie zachęcał, to kwintesencja tego, czego nie lubię w miodzie, a w smaku… niespodzianka. Taka trochę lukrecja, karmelki, sama nie wiem co. Nie jest to może mój typ jeśli chodzi o piwa, ale jestem mile zaskoczona tym jak można połączyć piwo z miodem. Na jesienne, wieczorne zasłodzenie w sam raz, choć nie jest to słodycz nachalna, naprawdę, super piwko. W moim rankingu piw miodowych zdecydowany faworyt, pierwsze pijalne piwo miodowe.

    Ale nie jestem aż tak zaskoczona pozytywnym odbiorem. Próbowałam już kilku St. Petersów i każdego kocham bardziej niż poprzedniego. Pomijając piękne opakowania, w smaku to jest jakaś magia. Tak właśnie powinno smakować piwo🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s