PINTA Jak w Dym, czyli jak nie bać się starości

W oczekiwaniu na premierę nowych pozycji od PINTY (Angielskie Śniadanie i piwo dyniowe) postanowiłem sięgnąć do moich „leżakowych” zapasów. Wybór padł oczywiście na coś związanego z browarem kontraktowym. Tym razem jest to Jak w Dym, który ma zostać reaktywowany jeszcze w tym roku. Jak smakuje podwędzany koźlak po terminie? Czy czas dobrze mu zrobił? Czy należy cieszyć się z powrotu tego piwa? Zapraszam do lektury!!!

Browar PINTA sukcesywnie realizuje plan posiadania w portoflio piętnastu różnych piw. Póki co, w sklepach znajdziemy „tylko” osiem pozycji. Tej jesieni będziemy świadkami wprowadzenia kolejnych czterech nowości. Znamy już dwa, a w zasadzie trzy z nich. Pierwsze to Angielskie Śniadanie (w stylu Extra Special Bitter). Drugim jest piwo dyniowe. Czy reaktywacja dzisiejszego bohatera – Jak w Dym, będzie wliczona do tego okresu? Sam jestem ciekawy, bo już zapowiedziano dwa kolejne (na pewno nie porter, ani stout), niewarzone dotąd w Polsce gatunki (jeden będzie modyfikacją klasycznej wersji). Tyle z nowości, ale pora powrócić do sedna. Przede mną stoi Jak w Dym (koźlak podwędzany) z datą 21.04.2012. Jego parametry to: 6,9% alkoholu i 16,5% ekstraktu. Etykieta to jeszcze stare wzornictwo PINTY. Tutaj mamy akurat jeden z trzech elementów minikomiksu (pozostałe umieszczone są na Psze Koźlaku i Podymku).Poniżej wspomniana data upływu ważności, z którą zmierzy się Jak w Dym.Pora otworzyć. Po przelaniu do szkła, piana rośnie do średniej wysokości. Ponadto jest ona gęsta i trwała. Kolor dosyć ciemny, z rubinowymi akcentami pod światło.Czy piwo nie jest zepsute? Zapach na to nie wskazuje. Głównie czuć wędzonkę i delikatny karmel. Jak w smaku? Pierwsze odczucie to słodkie wino (malaga). Pełna słodowość idealnie przechodzi w karmel i orzechy. W tle delikatne winne nuty. Wszystko to przeplecione jest wędzonką, która nie jest już tak wyraźna jak w świeżym egzemplarzu. Całość gładka, lekko słodkawa i fajnie misiowata. Wysycenie średnie, w stronę niskiego.

Podsumowując, przeleżakowane o 152 dni Jak w Dym nabrało sporej ogłady. Wędzonka stała się tylko dodatkiem do całkiem fajnie winnego koźlaka. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że jest to bardzo smaczny rauchbock, który nie ma czego się wstydzić przed niemieckimi odpowiednikami. Z niecierpliwością czekam na reaktywację!!!

9 thoughts on “PINTA Jak w Dym, czyli jak nie bać się starości

  1. Ja liczę i czekam na reaktywację Pszekoźlaka. Jak w dym jakoś mi nie podszedł, choć bardzo lubię bambergskie wędzonki.

    • Pszekoźlak był podobno mordęgą. Spora część warki musiała pójść w kanał, a niektóre butelki wybuchały. Tak, więc wątpię, żeby PINTA zdecydowała się na powtórkę.

  2. Za pierwszym razem piłem go jak był jeszcze w terminie , potem dwa razy po „terminie ” i muszę powiedzieć że chłopaki z Pinty , powinni wydłużyć czas leżakowania o jakiś miesiąc , a samą datę przydatności to o kilka . Bo nawet przy moich kiepskich kubeczkach smakowych , ciężko jest nie zauważyć jak piwo rozwija swoje smaki , stając się z tygodnia na tydzień coraz ciekawsze ( no i coraz smaczniejsze ).

  3. Obecnie na rynku można dostać 9 piw Pinty:
    Viva la Wita,
    Imperium Atakuje
    Odsiecz Wiedeńska
    Ognie Szczęścia
    A’la Grodziskie
    Atak Chmielu
    Czarna Dziura
    Dymy Marcowe
    oraz Dobry Wieczór.
    W najbliższy poniedziałek w sklepach ma pojawić się nowe Angielskie Śniadanie (dobre nie tylko na śniadanie, ja kosztowałem … z Tobą zresztą na kolację i też smakowało). Pozdrawiam. Tomek🙂

  4. Pingback: PINTA Stare Ale Jare, czyli bardzo trafiona nazwa | Smak Piwa

  5. Co do piany ( to być może tylko w moim egzemplarzu) bardzo szybko opadła do zera ,w zasadzie od razu , czy to przez świeżość ? Termin przydatności do sierpnia🙂

    • To nie jest kwestia świeżości. Piłem tę samą partię i pianę określiłbym jako średnią. Jeśli chcesz dowodów to podeślę Ci zdjęcia😉 Na wielkość „piwnej czapy” ma wpływ chociażby temperatura butelki lub też sam sposób nalewania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s