Jurajskie Jabłko z Mięta, czyli złudne nadzieje

Kiedy ujrzałem te piwo w sklepowej lodówce, nie mogłem uwierzyć własnym oczom.  Mocno ceniony przeze mnie Browar na Jurze zabrał się za warianty smakowe. Na pierwszy rzut poszło Jurajskie Jabłko z Miętą. Po spróbowaniu Perły Summer nie spodziewam się żadnych rewelacji. Czy moje przypuszczenia okazały się trafione? Czy może zakład z Zawiercia jest nadal niezawodny? Zapraszam do lektury!!!

Od dłuższego czasu zastanawiałem się, który z polskich browarów wytrwa w „nie wypuszczaniu” piwa aromatyzowanego. Wszyscy jesteśmy już przyzwyczajeni do tego, że miodowe to obowiązek w portfolio większości. Kiedy, to stało się faktem, przyszła moda na letnie lemoniady, frykasy i inne ananasy. Orzeźwiające mieszanki wprost z pracowni chemicznej skusiły wiele zakładów. No i z końcem lipca stało się coś dziwnego. Browar na Jurze również postanowił pójść tym tropem. Bardzo smaczna linia Zawiercie i nie najgorsza Jurajskie to za mało. Najwidoczniej na magazynie zostało trochę specyfików po romansie z Dionizosem i jego Bearnardami. No, ale może nie jest tak tragicznie? Jurajskie Jabłko z Miętą zawiera 3% alkoholu, a ekstrakt zatrzymał się na 11,5%. Etykiety z Zawiercia są bardzo ładne i nie można się do nich przyczepić. Jednak ta wersja wydaje się trochę bezpłciowa i mało ciekawa. Na dodatek ta zielona butelka…Pora otworzyć. Po przelaniu, piana urosła do mniej niż średnich rozmiarów. W szybkim tempie opadła do minimum. Kolor to blady, żółto-pomarańczowy i mętny odcień.Czyżby najgorsze? Zapach to przede wszystkim mięta, lekkie jabłka i minimalny słód. W smaku jest podobnie. Tutaj również dominuje mięta. Jednak jej ostrość osiada tylko na ściankach buzi. Po przełknięciu czuć kwaskowate jabłka, które przeplecione są wycofującymi się nutami roślinnymi. Tło stanowi delikatna baza słodowa. W posmaku wybija się głównie użyty tu olejek aromatyczny. Całość trochę męcząca, ale do pewnego momentu orzeźwiająca. Wysycenie na poziomie średnim.

Podsumowując, Jurajskie Jabłko z Miętą to kolejne, nic nie wnoszące piwo smakowe. Z pewnością jest smaczniejsze niż Perła Summer, ale nie jest to żaden sukces. Wydaje mi się, że szefostwo z Zawiercia powinno skupić się na utrzymaniu dotychczasowego smaku swoich pozostałych „podopiecznych”, albo uwarzeniu czegoś, co zasługiwałoby na miano piwa.

Piwo do nabycia w sklepie Rodzinka-Bis w Warszawie, na ul. Pejzażowej 2 lok.U-2!!

7 thoughts on “Jurajskie Jabłko z Mięta, czyli złudne nadzieje

  1. Tak sobie myślę , że jak ma być jabłko z miętą to chyba Tymbrak będzie lepszy , tym bardziej że Bernadry , jak dla mnie były paskudne . O ile potrafię zrozumieć że każdy browar chce mieć w swoim portfolio miodowe , to większość owocówek ( i innych radlerów ) jest po prostu odrzucająca.

      • Skoro chcą , to chyba prościej jest kupić jakieś w miarę porządne piwo i dodać samemu do tego sok czy lemoniadę .
        W sumie z tych owocówek co piłem , to Krakowiak Miód-Malina mi smakuje , chociaż nie wiem czy to nie powinno być zaliczane raczej do miodowych niż do owocowych piw .

  2. Jabłko z miętą to nie pierwsze piwo smakowe z Browaru na Jurze. Do kupienia w Karczmie u Stacha w czasie wakacji były na zmianę piwa: Jurajskie Grapefruitowe, Jurajskie Miód-Malina, Jurajskie Jabłko z miętą, Jurajskie Miód-Cytryna. Prawdą jest, że żadne z nich nie wniosło nic nowego – ot, zwykłe piwa z sokiem. Jabłko z miętą jako jedyne poszło do szerszej dystrybucji. Pozdrawiam😉

  3. Pingback: Green Mill Cider, czyli piwny jabłecznik | Smak Piwa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s