Kocour V3 Rauchbier, czyli wędzony kocur

W związku z planowanym ostatnio odpoczynkiem od owocowych wynalazków, postanowiłem zabrać się za coś dużo ciekawszego. Mój wybór padł na piwo wędzone, a konkretnie Kocour V3 Rauchbier. Dlaczego? No, bo mój ostatni kontakt z tym stylem trochę mnie rozczarował i pozostawił pewien niedosyt. Czy V3 Rauchbier nie zawiódł moich oczekiwań? Czy smak jest równie dziwny co nazwa i wygląd butelki? Zapraszam do lektury!!!

Kocour Varnsdorf to czeski browar, który specjalizuje się w mocno odmiennych stylach. Zwykły lager? Może i tak, ale na pewno z jakimś udziwnieniem (np. chmiel pochodzący z Nowej Zelandii).W tym minibrowarze nikt nie wie co to nuda. No i bardzo dobrze. Szkoda tylko, że dostępność tych piw w Polsce jest mocno ograniczona. Na południu kraju sytuacja wygląda stosunkowo dobrze, ale im dalej na północ, tym gorzej. Jak dotąd miałem kontakt z Ležák-iem, IPA Samurai, Stout-em i English Pale Ale. Muszę przyznać, że każde z nich zrobiło na mnie spore wrażenie. Jak będzie dzisiaj? V3 Rauchbier to wędzony poltmavý ležák. Zawiera on 5,9% alkoholu, a na temat ekstraktu nic nie wiadomo. Etykieta? Według mnie to na prawdę mistrzowski pomysł, który jest równie nowatorski, co oferowane przez browar style. Podoba mi się takie podejście do tematu. Coś a’la Brew Dog.Pora otworzyć… Podczas nalewania pojawia się średnia, drobnoziarnista, trwała i pięknie oblepiająca szkło piana. Kolor to mocno ciemna herbata, wpadająca w lekki brąz.Pora na najlepsze. Zapach to minimalny słód, wędzonka i przyjemna śliwka. W smaku czuć delikatną słodowość, która po chwili dopełniana jest przez umiarkowaną i nieprzesadzoną wędzoność. Ta z kolei nie jest podobna do tej z Schlenkerli. Tutaj mamy coś w charakterze śliwki, a nie kiełbasy i ogniska. Dalej pojawiają się lekko słodkie, czekoladowe nuty. Na końcu średnio wyraźna i krótka goryczka. Całość wydaje się dosyć lekka. Jednak pewnie jest to kwestia wysycenia (niskie), ponieważ piwo z czasem mocno zapełnia żołądek.

Podsumowując, Kocour V3 Rauchbier to piwo nietuzinkowe i godne uwagi. Spokojnie może stanąć obok takiej klasyki, jaką jest Schlenkerla. Wędzonka jest tu bardzo dobrze wkomponowana i nie dominuje całości w przytłaczający sposób. Pomimo ostatniego rozczarowania od PINTY muszę stwierdzić, że moja wiara w fenomenalny smak piw wędzonych została przywrócona.

3 thoughts on “Kocour V3 Rauchbier, czyli wędzony kocur

  1. Koucury są gdzies do nabycia w Warszawie? Bo oprócz okresowej dostepności w Czeskiej Baszcie to nie kojarze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s