Zagłoba Okocimski, czyli (nie)potrzebna reaktywacja

Jesteśmy świadkami kolejnego powrotu starej marki. Marki, która została wycofana z rynku w 2008 roku. Mowa o piwie Zagłoba Okocimski. Nazwa trochę ewoluowała, ale to chyba dlatego, żeby nikt nie miał wątpliwości skąd pochodzi owy produkt. Wskrzeszony trunek dostępny jest tylko w sieci dyskontów Biedronka. Czy przypomni Nam się smak sprzed lat? Czy może to tylko kolejna marketingowa ściema? Zapraszam do lektury!!!

Zbliża się Euro 2012, więc ludzie wybiorą się na piwne zakupy. Ci, którzy trafią do Biedronki będą mieli nie lada zagwozdkę.  Oferta jest na prawdę spora. Carlsberg, Tyskie, Żywiec, Lech, Leżajsk, Keniger, Fasberg, Sarmackie, Trixx, ostatnio Desperados i Heineken. Pomijam fakt, że bez rewelacji, ale nie każdy jest specjalnie wybredny.  Na tę okazję Carlsberg trzymał w zanadrzu Zagłobę. Markę, która ma uderzyć w sentymenty niektórych osób i zminimalizować potencjalny wybór konkurencyjnych piw. Wszystko fajnie, ale co kryje się w środku? Zagłoba Okocimski zawiera 5,5% alkoholu, a ekstrakt owiany jest tajemnicą. Na biało zielonej puszcze widnieje portret Onufrego Zagłoby. Grafika przyciąga wzrok, a to najważniejsze. Przelewam. W szklance rośnie gruboziarnista, średniej wielkości piana. Po chwili opadła ona do zera. Kolor to klasyczna, standardowa, złota barwa.Pora rozprawić się z resztą. Zapach to typowo koncernowa, mdła słodowość. Niczego innego tu nie uświadczymy. Czyżby czar zaczął pryskać? W smaku jest niewiele lepiej. Od początku atakuje tępa słodowość, w mocno słodkim wydaniu. W tle przewijają się kwaskowate nuty. Na końcu lekka metaliczność i zerowa goryczka. Całość wodnista, pusta, ale dająca się wypić. Wysycenie na poziomie średnim, w stronę niskiego.

Podsumowując, Zagłoba Okocimski to po prostu kolejny koncernowy wypust. Smakiem wybija się trochę ponad swoich konkurentów, ale o takie coś raczej nie trudno. Pomimo lekko różniących się parametrów, mógłbym zaryzykować stwierdzenie, że to zmodyfikowany klon Okocim Premium Pils. Tekst na puszcze „Zagłoba to wspomnienie tradycji, piwo znane od wielu lat.” tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że jest tak jak wspomniałem na początku.

17 thoughts on “Zagłoba Okocimski, czyli (nie)potrzebna reaktywacja

  1. W Biedzie dostępny jest (a może był? ale myślę, że nadal jest) Leżajsk Pszeniczny, całkiem przyzwoity weizen, w śmiesznej jak na polskie warunki cenie (jakoś 2,69 czy coś). Piłem go co prawda późną jesienią, a mamy późną wiosnę, ale wtedy był bdb.

    • O.K Beer Okocim (biały okocim) miał być całkowicie wycofany z produkcji ale lokalni fani tego piwa wymusili produkcje ale w mniejszej ilości. W Brzesku(miejsce Browaru Okocim) można dostać O.K’eja bez problemu, choć smak piwa uległ drobnemu pogorszeniu. Jedynie szczątki produkcji są wysyłane po za obręb małopolski.

  2. 2,69 to jest śmieszna jak na polskę cena? o0 2,40 perła export zajebiste piwo ;] śmieszna jak na polskę cena to jest jak w lidlu rzucają carlsbergi 0,66ml za 2.20 ;]

  3. Marcin Trybowski – Białego Okocimia można dostać w małych sklepikach i to na prawdę rzadko. Np. w Gdańsku znam dwa sklepy w których się pojawia. Szkoda bo to dobre piwo.

    Smak Piwa – próbowałeś już Łomży export pszenicznej? Wg. mnie – tragedia.

  4. Biały OKOCIM dostępny jest w Lidlu ;] co do ceny to w tej samej mieści sie Amber Naturalny dostępny w Tesco – o niebo lepszy od tych wszystkich!

  5. ciesze sie ze we wroclawiu mam takie miejsce jak zaklad uslug piwnych w ktorym moge usta przeplukac po tym jak to sprobowalem🙂

  6. Mi posmakowało. W promocji ‚grilowej’ nabyłem kilka puszek. Delikatna goryczka, dużo słodkości, lekkie piwo do obiadu i grilla.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s