Piwo Pirackie – oznaka „upadku” Ambera?

Browar Amber ma dla Nas coś nowego. Niestety nie jest to nic przełomowego. Pirackie to „tylko” jasne mocne, więc fajerwerków nikt się nie spodziewa. Tym bardziej jeśli wiemy w jakiej formie ostatnio znajdują się wyroby z Bielkówka. Czy Pirackie wybija się ponad inne piwa z Ambera? Czy może to kolejny niezrozumiały ruch ze strony szefostwa tegoż browaru? Zapraszam do lektury!!!

Browar Amber wprowadza kolejnego mocnego lagera do swojego portfolio. Zastanawiam się po co im taki ruch. Mają już takich „mocarzy” jak Harde, Red Mocny, Johannes, Zimowe i Żywe (które jest jedynie karykaturą piwa sprzed kilku lat.) No, ale ktoś postanowił uderzyć w klientelę ceniącą sobie „procenty”. Tak, więc Pirackie to typowy „mózgotrzep”. Zawiera on 8,1% alkoholu, a ekstraktem nikt się nie pochwalił. W sumie po co, skoro dla grupy docelowej tego trunku ważna jest tylko „moc ubojna”… Etykieta w „stylu pirackim”- typ czcionki, statki, wyspa. W centralnym punkcie najważniejsze, czyli… nie nazwa piwa, a jego moc. Muszę jednak przyznać, że grafika jest w pewien sposób ciekawa. Wszystko to w małym, urokliwym bączku.Jak przedstawia się zawartość? Piana jest niezbyt wysoka, gruboziarnista, ale obecna do końca. Kolor typowy dla strongów – wyraźne, pełne złoto. Ogólnie poprawny.Teraz chyba najtrudniejsze, czyli pora na skosztowanie. Zapach wyraźny, słodowo-alkoholowy. Nic więcej. W smaku mamy typowego stronga. Spora, ciężka słodowość, po której następuje mocny, alkoholowy posmak. Od czasu do czasu potrafi aż wykręcić, pomimo, że piwo jest lekko schłodzone. Wysycenie na poziomie średnim.

Podsumowując, Pirackie to piwo bardzo przeciętne. Niczym nie wyróżnia się od innych strongów. Wypuszczenie tego piwa na pewno nie jest podyktowane chęcią uraczenia świadomych piwoszy. Wprowadzenie w złą porę roku i jednowymiarowość nie wróży sukcesu wśród tej grupy ludzi. Amber podąża w zdecydowanie złym kierunku. Po dobrym okresie wyraźnie lecą ze swoją formą w dół. Może lepiej popracować nad przywróceniem Żywego do dawnego smaku? Przecież nawet Jabłonowo zauważyło, że „mózgotrzepami” rynku nikt nie podbije.

Piwo do nabycia w sklepie Rodzinka-Bis w Warszawie, na ul. Pejzażowej 2 lok.U-2!!!

12 thoughts on “Piwo Pirackie – oznaka „upadku” Ambera?

  1. Pingback: Co nowego Nas czeka? | Smak piwa

  2. Pingback: Amber Pszeniczniak, czyli kolejne polskie spojrzenie na pszenicę | Smak Piwa

  3. Mnie tam piwko sie podoba, place 1,5 zeta i mam cos ciekawego na posiadowe z dycha w portfelu. Amber tworzy cuda takie jak Grand Imperial, ale takie pirackkie tez ma odbiorcow.

  4. W zasadzie zgadzam się z autorem recenzji. I choć zdecydowanie preferuję piwa lekko „woltażowe” to uważam, że Pirackie jest lepsze od Kapera.

  5. Pirackie jest piwem o bardzo bogatym i miłym smaku. Te alkoholowe procenty absolutnie nie są po „chamsku” wyczuwalne. Wróżę temu piwu całkiem niezłą przyszłość. Polecam

  6. Co za kretyn napisał ten artykuł? Chyba nigdy nie piłeś tego piwa? To jedno z najlepszych piw mocnych jakie piłem! Zdecydowanie lepiej smakuje schłodzony, ale z półki też dobrze smakuje. Nie czuć w smaku, że ma tyle voltów. Brawo dla Ambera. Szkoda, że nie wszędzie można go kupić.

    • Ja go napisałem. Dane znajdziesz w odpowiednim miejscu. Jeśli będziesz miał problem to z chęcią pomogę.
      Tak poza tym to powinieneś popróbować jeszcze innych piw, ponieważ wiele tracisz pozostając przy Pirackim.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s