Ciechan Grudniowy – wreszcie doleżakowany porter?

„Porter to już brzmi dumnie, a posiadanie trzyletniego portera jest prawdziwym wyróżnieniem. W tym roku nalano tylko 1095 butelek. To tyle ile dni leżakował.” Takim tekstem uraczył nas copywriter Ciechana. Brzmi zachęcająco, ale jak jest w rzeczywistości? Czy ze słabszej wersji portera dało radę wycisnąć więcej, niż z tej stale dostępnej w sklepach? Zapraszam do lektury!!!

Jak już wspomniałem, dzisiaj przyszedł czas na degustację wielkiego lub też „wielkiego” hitu z Ciechanowa. Jest to standardowa wersja portera ze stajni Pana Marka Jakubiaka, czyli 18,1% ekstraktu i 9% alkoholu. Piwo dostało swoją etykietę oraz nazwę – „Grudniowy Porter”. Te zestawienie kolorów grafiki bardziej przypadło mi  do gustu, aniżeli „zwykłe”.Jak zawartość prezentuje się w szklance? Moim zdaniem słabo. Niewielka, beżowa piana okazała się nietrwała i szybko opadła do kompletnego zera. W sumie można rzec – beznadziejna. Kolor ciemny, pod światło lekko rubinowy.

W zapachu odnajdziemy lekką paloność, kawę, wiśnie i śliwki. Jednak jest on słaby i mało intensywny. We wszystko trzeba było mocno się zagłębić. Przejdźmy zatem do smaku. Po pierwszym łyku usta wypełnia kawa i paloność. Wkrada się tutaj również odrobina słodyczy. Dalej do głosu dochodzi kwaskowatość (mniejsza niż ta znana ze „zwykłej” 18-stki, ale jednak), końcówka z lekko czekoladową goryczką, alkohol niewyczuwalny (w końcu miał 3 lata na przegryzienie się). Całość jest mimo wszystko wodnista, pusta i bez charakteru.

Podsumowując, jestem kompletnie rozczarowany!!! Astronomiczna jak na polskie warunki cena (13 zł) nie przekłada się na wrażenie smakowe. Porter z Łodzi, Olsztyna i Miłosławia oferują więcej (za połowę ceny!!!) niż ten „hit”. Trochę szkoda, bo nastawiałem się mocno pozytywnie, a wyszło niestety słabo. To, że jest smaczniejsze niż „w terminie”, nie broni całości. Według mnie 22-jka od Ciechana mogłaby zaoferować więcej. No, ale czy przy takim niepowodzeniu ktoś zdecyduje się na powtórkę z rozrywki?

Piwo do nabycia w sklepie Rodzinka-Bis w Warszawie, na ul. Pejzażowej 2 lok.U-2!!!

2 thoughts on “Ciechan Grudniowy – wreszcie doleżakowany porter?

  1. Pingback: Porter Warmiński, czyli lekarstwo na złą pogodę | Smak Piwa

  2. Pingback: Ciechan Marcowe, czyli Nasz Jubilat 2.0? | Smak Piwa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s