PINTA Psze Koźlak, czyli jak połączyć pszenicę z koźlakiem

PINTA Psze Koźlak to piwo w niespotykany dotąd (w polskim browarnictwie) wcześniej stylu – weizenbock. Rozgrzewające, z nutami pszenicznymi. Najprościej mówiąc jest to hybryda koźlaka i pszenicy. Czy próba uwarzenia tego piwa się powiodła? Czy piwo dało radę zawstydzić niemieckie odpowiedniki? Czy doczekamy się kontynuacji? Zapraszam do lektury!!!

Tak jak już wspomniałem, PINTA Psze Koźlak jest przedstawicielem gatunku weizenbock. Paramtery piwa przedstawiają się następująco: alkohol – 6,7% i ekstrakt – 16,5%. Oczekiwania wielkie, tak jak wobec innych pozycji tejże marki. Etykieta w tradycyjnym PINT-owskim stylu. W niedawnej recenzji wspominałem, że pomysł na grafikę bardzo mi się podoba.Na boku etykiety zastosowano ciekawy zabieg. Jeśli chcemy przeczytać tekst, zgodnie z poleceniem – „Odwróć butelkę do góry dnem”, musimy obrócić całość. Wszystko po to, aby pijący zgarnął drożdże obecne na dnie butelki.Po przelaniu zawartości do szklanki, pojawia się potężna, zbita, trwała, trzymająca się do końca, beżowa  piana. Kolor piwa jest brunatny, mętny, nieprzejrzysty. W zapachu odnajdziemy karmel, banany, goździki, drożdże i owoce. Wszystko bardzo przyjemne, zapowiadające ciekawy smak. Co zatem czuć po przełknięciu? Z początku dominują głównie banany i drożdże. Po nich do głosu dochodzi słodowość. W tle obecne owoce i karmel. Do wszystkiego dołącza jeszcze lekka, pszeniczna kwaskowatość i ponadprzeciętna goryczka.  Całość treściwa, sycąca, ciężka. Ogólnie bardzo dobrze zbalansowana i fajnie rozgrzewająca.

Podsumowując, Psze Koźlak jest bardzo dobrym weizenbockiem. Spełnił moje oczekiwania, które były zresztą dosyć spore. Obowiązkowa pozycja dla każdego. Ponadto piwo może śmiało może stanąć obok niemieckich odpowiedników. Z pewnością jest jednym z faworytów do tytułu Piwo Roku. Jednak z tego co wiem, do kolejnej próby uwarzenia Psze Koźlaka nie dojdzie. Podczas pierwszej warki napotkano na spore problemy, które okazały się nie lada katorgą. Także wszystkim zainteresowanym radzę pędzić do sklepu, bo druga okazja na spróbowanie tego piwa raczej się nie powtórzy.

Piwo do nabycia w sklepie Rodzinka-Bis w Warszawie, na ul. Pejzażowej 2 lok.U-2!!!

5 thoughts on “PINTA Psze Koźlak, czyli jak połączyć pszenicę z koźlakiem

  1. Szkoda, że nie będzie drugiej warki😦 Jak już pisałem w komentarzu do recenzji Bocka z Żywca to piwo smakowało mi bardzo🙂 A wiadomo jakie to „spore problemy”, które napotkano podczas pierwszej warki?
    Często pijam niemieckie przeniczniaki jednak nie trafiłem jeszcze na ‚weizenbock’, jakiego polecasz?

    • Niestety nie wiem dokładnie, co utrudniło warzenie Psze Koźlaka. Informacja, którą otrzymałem pochodzi z dobrze poinformowanego źródła, więc szanse na drugą warkę są praktycznie zerowe.

      Z szerzej dostępnych weizenbock-ów polecam Aventinusa (doppelbock weizen) z browaru Schneider & Sohn oraz Schwarze Kuni (dunkler weizenbock) z browaru Simon.

  2. Pingback: BrowArmia Weizenbock, czyli gdzie się schował koźlak? | Smak piwa

  3. Pingback: PINTA Jak w Dym, czyli jak nie bać się starości | Smak Piwa

  4. Pingback: Podróże Kormorana Weizenbock, czyli pszekozioł z Olsztyna | Smak Piwa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s