Coraz bliżej święta, czyli test piw zimowo-świątecznych.

Z końcem roku 2011 kilka browarów postanowiło uraczyć Nas produktami „zimowymi”. Stąd Amber oferuje Zimowe (pomijam, że jest to zwykły mocny lager w sezonowej szacie graficznej), Żywiec proponuje Tatrę Grzaniec, a Czarnków Gniewosza Korzennego. Z kolei Ciechan wykombinował, że wypuści na rynek leżakującego od 3 lat portera. Co na to inne browary? Nie śpią i obserwują sytuację na rynku. Dlatego też na warsztat wziąłem według mojej opinii najciekawsze propozycje- Twierdzowe Ciemne Korzenne Na Miodzie z Raciborza i Świąteczne z Kormorana. Zapraszam do lektury!!! Po pierwsze nazwa. Do Kormorana przyczepić się nie można, ale Racibórz… Po drugie, parametry obu piw. Świąteczne charakteryzuje się ekstraktem – 16,5% i alkoholem na poziomie 6,1%. Z kolei Twierdzowe Ciemne Korzenne Na Miodzie ma 4,5% alkoholu, a ekstraktu nie podano. Jednak podejrzewam, że podobnie jak „zwykłe” Twierdzowe ma 11,5%. Jak z kolei wyglądają etykiety? Oba browary zachowały swój podstawowy rozkład graficzny, więc od razu wiemy skąd pochodzi dane piwo. Jednak to Kormoran popisał się na tym polu. Świąteczne ma typowo zimowo-świąteczną grafikę. Dla mnie rewelacja. Racibórz trochę się pogubił i przesadził z długością nazwy, którą ciężko było upchnąć w miły dla oka sposób. Kolor tła może gdzieś tam kojarzyć się z nadchodzącą porą i uroczystościami, ale niekoniecznie.Przejdźmy jednak do zawartości. Na pierwszy ogień idzie Twierdzowe KnM. Po nalaniu oczom ukazuje się średnia, nietrwała, ale oblepiająca szkło piana. Kolor jest ciemny, pod światło rubinowy. W dosyć ostrym zapachu czuć piernik, goździki i anyż. Mam pewne obawy co do smaku. W sumie nie dziwota, skoro poza słodem i miodem, na kontrze widnieje  tylko „aromat naturalny korzenny”. Próbuję i jest tak jak się spodziewałem. Od początku dominuje nachalny smak piernikowy, dalej goździki i lekko korzenne nuty. Końcówka gorzkawa, a całość ogólnie rzecz biorąc wodnista.

Podsumowując pierwsze piwo – zimowo może i smakuje (niekoniecznie dobrze), ale co za frajda wlewać w siebie upłynnione sztuczne pierniki, goździki i inne przyprawy? Jednorazowa ciekawostka i tyle.

Jak odpowie na to Świąteczne z Kormorana? Oby lepiej… Zatem przelewam piwo do szklanki. Podobnie jak w Twierdzowym piana jest średnia, szybko opadająca, oblepiająca szkło. Analogicznie jest z kolorem – ciemny, pod światło rubinowy. Zapach jest już inny. Czuć pierniki, dużo pomarańczy, cynamon i imbir. Rzut oka na kontrę – w składzie są przyprawy!!! Goździki, cynamon, skórka pomarańczowy, imbir, ziele angielskie, kardamon i nieszczęsne aromaty naturalne (no, ale ich również należało  się spodziewać). Rozochocony przechodzę do spróbowania. Ufff… Przede wszystkim piwo ma bazę smakową w postaci ciemnego piwa, do którego reszta jest dodatkiem. Jednak do sedna. Od początku bardzo dobrze wyczuwalny  piernik, czekolada, cynamon. W poźniejszej fazie główną rolę odgrywają pomarańcze, a finisz uwieńczony jest lekką goryczką o zabarwieniu imbirowym. Całość fajnie „misiowata”.

Podsumowując drugie piwo – bardzo dobre!!! Wymienione dodatki przekładają się na smak i są bardzo fajnie skomponowane. Wiadomo, że całość jest podparta aromatami, ale są one jedynie podbudową. Tak można wyobrazić sobie piwo zimowo-świąteczne.

Kto, więc wygrał? Werdykt jest raczej oczywisty – Kormoran Świąteczne. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego. Niestety, ale oparcie piwa tylko i wyłącznie o aromaty smakowe nie mogło dać Racioborzowi pierwszego miejsca w tym pojedynku.

Piwa do nabycia w sklepie Rodzinka-Bis w Warszawie, na ul. Pejzażowej 2 lok.U-2!!!

18 thoughts on “Coraz bliżej święta, czyli test piw zimowo-świątecznych.

  1. Ciężko zaprezentować piwo w butelce i szklance jednocześnie:) No chyba, że chodzi Ci o zdjęcia z innych recenzji. Wezmę to pod uwagę.

    Co do Tatry, to tak jak napisałem – wybrałem najciekawsze propozycje według mojej opinii. Na Tatrę może i przyjdzie czas, ale póki co mam ciekawsze plany.

  2. A ja tam swojego piwa nie dam w taki sposób obrażać. Jak dla mnie jest ok, a żule spod sklepu nie jestem. Zresztą jakiego żula stać by było na 3,80 za jedno piwo? Jak dla mnie piwo bardzo dobre. I żeby nie było, nie jestem właścicielem raciborskiego browaru, ani w żaden inny sposób powiązany z tym browarem. Oczywiście prócz miejsca zamieszkania.🙂

  3. Przecież to tylko moje subiektywne odczucia. Według mnie piwo jest najzwyczajniej słabe. Odnośnie wątku „żula”, to przecież nigdzie nie padły takie słowa. Jeśli smakuje Ci Twierdzowe Ciemne Korzenne Na Miodzie (ahhh ta nazwa), śmiało sięgnij po Świąteczne z Kormorana, bo jest dużo smaczniejsze, bardziej naturalne i czuć w nim bazę piwną. Pozdrawiam

    • Heh. Wiem, że nie padło słowo „żul” w tekście, ale tak właśnie subiektywnie zinterpretowałem, to że nie smakowało Ci Twierdzowe Ciemne […]. W rzeczywistości, może nie powala na nogi, ale mi szczerze mówiąc smakuje. Co do Pelikana, czy jakiegoś innego ptaka, nie ma u mnie w Raciborzu takiego piwa.😉 No chyba, że wyślesz kurierem.😉

  4. Przecież ocena piwa zawsze jest subiektywna ?! A napinki i spinki do niczego nie prowadzą. Jeżeli smakuję Tobie Twierdzowe jest to Twoja subiektywna ocena. Innemu zasmakuję Tatra, a innemu Czarnków czy Gniewosz.
    Obydwóch piw jeszcze nie piłem ale zawsze czytam recenzję aby wiedzieć czego się spodziewać.
    Pozdrawiam

      • Proszę się nie zapędzać!!! Widać, że lokalny patriotyzm przemawia bardziej niż odczucia smakowe. Czasami jednak warto się trochę pohamować. Takimi wypowiedziami na pewno nie wzniesiesz „swojego” piwa na wyżyny. Robisz mu tylko antyreklamę. Ludzie po prostu nie będą brali na poważnie Twoich komentarzy.

  5. Piłem dużo różnych piw ,powiem krótko,każdy ma inny smak na podniebieniu.Ja chwalę sobie piwo kormoran, tylko nie wiem skąd ta cena się bierze,każdy z kolegów ma rację.Pięć lat temu na to piwo bym nie spojrzał,bo wtedy lubiłem piwa słodkie , a piwo kormoran jest wybitnie z goryczką.

  6. Dopiero dzisiaj udało mi się dorwać do świątecznego piwa od Kormorana, ale muszę przyznać że spełniło moje oczekiwania. Całość mocno korzenna, ale nie zatraca charakteru ciemnego piwa, przyjemnie rozgrzewa co zasługuje na plus kiedy za oknem plucha.

  7. Miałem przyjemność i okazję napić się świątecznego Kormorana . Dla mnie było to spora przyjemność , mógłbym powiedzieć że to piernik w płynie z dodatkiem odrobiny piwa . I jedynie zastanawiam się czy taki nie przeterminowany smakuje lepiej czy tak samo .

  8. Pingback: Książęce Korzenne Aromatyczne, czyli przyprawowy koncerniak | Smak Piwa

  9. Pingback: Dziadek Mróz, czyli ostatnia świąteczna nadzieja | Smak Piwa

  10. Pingback: Podróże Kormorana Weizenbock, czyli pszekozioł z Olsztyna | Smak Piwa

  11. Pingback: Perła Winter, czyli zimowy radler | Smak Piwa

  12. Pingback: Raciborskie Niefiltrowane, czyli warzywny wywar | Smak Piwa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s