Orka, czyli stonowany zwierzak

Orka 1Nareszcie. Najnowszy owoc współpracy Browaru Kopyra i Browaru Widawa dotarł do warszawskich sklepów. “Zwierzak”, który kazał na siebie tyle czekać to Orka. Piwo, które jest pierwszym komercyjnym konkurentem dla Black Hope. Każda propozycja Kolaborantów jest mocnym uderzeniem, więc ciekawe czy teraz będzie podobnie. Czy Kopyr uwarzył zharmonizowane piwo? Czy Orka podtrzyma dobrą pasję Tomka i Wojtka? Zapraszam do lektury!!!

Czytaj dalej

Borsuk, czyli powrót dymionego zwierzaka

Borsuk 1Ostatnio Borsuk musiał ustąpić miejsca bardzo dziwnemu piwu, jakim jest Brok Stout Export. Jednak dzisiaj już nic nie stoi na przeszkodzie, aby poświęcić mu trochę miejsca. Tym bardziej, że powtórne pojawienie się tego “zwierzaka” zbiegło się z bardzo nieprzyjemnym dla autora jego receptury wydarzeniem. O co chodzi? Czy zmodyfikowany Borsuk jest w stanie zaciekawić bardziej niż wspomniana afera? Zapraszam do lektury!!!

Czytaj dalej

Renifer, czyli świąteczny piwozwierz

Renifer 1Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami, więc pora na trzy pozycje, które nawiązują do nadchodzących dni. Ten okolicznościowy piwny zaprzęg ciągnie Renifer. Dlatego też o nim będzie dzisiaj mowa. Kolejne dzieło duetu Browar Widawa & Browar Kopyra niedawno ruszyło w Polskę. Czy jest to kolejna rewelacja, do której przyzwyczaili Nas Kolaboranci? Czy też może zwierzak w końcu dostał zadyszki? Zapraszam do lektury!!!

Czytaj dalej

Kangaroo, czyli wysoce pijalne zwierze

Kangaroo 1Dzisiaj lekko spóźniona recenzja. Miała pojawić się trochę wcześniej, ale w między czasie plany się pozmieniały. Tematem notki będzie piwo od duetu Browar Widawa & Browar Kopyra. Mowa tu o Kangaroo. Będzie to moje drugie podejście do tej pozycji. Zakupiłem dwie butelki, ale pierwsza zniknęła w tak szybkim tempie, że nawet nie zdążyłem spisać notatek. Czy “Kangur” jest rzeczywiście taki dobry? Zapraszam do lektury!!!

Czytaj dalej

Kawka, czyli kolaborancka kawa

Dzisiaj piwo, które “przegrało” rywalizację z pozostałymi trunkami przygotowanymi na International Stout Day 2012. Trochę tego żałowałem, ale doszedłem do wniosku, że dzieło Kolaborantów nie powinno być przeplatane z degustowanymi wtedy mocarzami. Jednak teraz już nikt nie przegoni Kawki. Czy kawa i piwo to dobre połączenie? Czy mogę ubolewać nad przełożeniem wcześniej planowanej degustacji? Zapraszam do lektury!!!

Czytaj dalej